Witam
Chcialbym poznać wasze opinie na temat wykrywania zaniku napięcia sieci za pomoca kontaktronu. Jest mi to potrzebne do sprawdzenia czy aby bezpiecznik sie nie przepalil albo nie skleily styki przekaźnika.
Wracając do sedna sprawy, czy gdybym nawilął na kontaktronie ceweczke i przepuscił przez nią prąd (przez diode) to czy jakimś niewielkim prądem dałoby rade załączyć kontaktron.
Próbowalem też to zrobić za pomocą transoptora, tylko tu był taki problem, że na wejście (4N25) musiałem podać 50mA a to wymagalo (przy napięciu sieci) opornika około 6,5kΩ a to z kolei powodowało wydzielanie się na nim mocy ponad 3W i w efekcie rezystor dymił.
A może znacie jakieś inne sopsoby na wykrywanie zaniku napięcia sieci, chodzi o to żeby taką informację podać potem na logikę sterującą.
Pozdrawiam.
Chcialbym poznać wasze opinie na temat wykrywania zaniku napięcia sieci za pomoca kontaktronu. Jest mi to potrzebne do sprawdzenia czy aby bezpiecznik sie nie przepalil albo nie skleily styki przekaźnika.
Wracając do sedna sprawy, czy gdybym nawilął na kontaktronie ceweczke i przepuscił przez nią prąd (przez diode) to czy jakimś niewielkim prądem dałoby rade załączyć kontaktron.
Próbowalem też to zrobić za pomocą transoptora, tylko tu był taki problem, że na wejście (4N25) musiałem podać 50mA a to wymagalo (przy napięciu sieci) opornika około 6,5kΩ a to z kolei powodowało wydzielanie się na nim mocy ponad 3W i w efekcie rezystor dymił.
A może znacie jakieś inne sopsoby na wykrywanie zaniku napięcia sieci, chodzi o to żeby taką informację podać potem na logikę sterującą.
Pozdrawiam.