No to w tym wypadku mamy brak kompresji. Lejące paliwo - problem z zaworem w komorze pływakowej czy innym ograniczającym dopływ paliwa.
Powietrze - sprawdzić możesz tylko dolot do gaźnika czy cylindra, czy filtr czysty, czy się osy nie zalęgły albo inne owady. Albo czy ktoś nie zrobił kawału zapychając dolot szmatą.
Sprawdzasz poziom paliwa, czy paliwo dopływa. Później iskra - odstępy między elektrodami świecy i jeśli jest o na stykach przerywacza. Świecy bardzo nie sprawdzisz, więc możesz ja podmienić na nową. Czasem nowa jest wadliwa, to wkładasz kolejną. Zadziała - dobrze. Nie zadziała - szukasz dalej. Czasem może być przebicie na przewodzie WN lub fajce. Przy próbach tego nie widać, bo daleko do masy. Po założeniu fajki kabel ma blisko do masy i jest przebicie, nie ma iskry na świecy, ale tego nie widzisz bo świeca jest wkręcona.
Może być niewłaściwy moment zapłonu, ale wtedy silnik próbuje się uruchomić i gaśnie. No i najrzadsze chyba - problemy ze szczelnością skrzyni korbowej - wtedy silnik nie pali i świeca jest sucha.
Sprawdzasz układ paliwowy do gaźnika, gaźnik, układ zapłonowy, moment zapłonu, odstępy elektrod i styków, izolację kabla i fajki, czyli obwodu WN. Czasem pada cewka WN. Koledzy opisywali, że gdy gorąca, to nie ma iskry - z początku sporadycznie, później ciągle. I już iluś tam mechaników nie ma kasy, bo klient sam naprawi.