Witam.
Wczorajsza burza chyba uszkodziła mi laptopa. Wszystkie kable były odłączone, pokrywa zamknięta. Za pierwszym razem uruchamiając laptopa bootowalne menu wyświetliło mi się normalnie, wybierając system (linuksa) pojawiło się zielone tło z napisem "Plase disk Hitachi..... coś tam, coś tam" Kiepsko znam angielski, nie wiedząc co robić, wyłączyłem go awaryjnie przytrzymując dłuższy czas przycisk włączania. Za drugim razem system wstał normalnie, ale cały czas dioda od ładowania miga mi na przemian co 1s zielona/pomaranczowa. Zasilacz odłączony, bateria 96% naładowania. Nie wiem co zrobić z tą diodą, ale prosiłbym o doradzenie jakiegoś dobrego programu linuxowego do sprawdzenia dysku HDD.
Dziękuję.
Wczorajsza burza chyba uszkodziła mi laptopa. Wszystkie kable były odłączone, pokrywa zamknięta. Za pierwszym razem uruchamiając laptopa bootowalne menu wyświetliło mi się normalnie, wybierając system (linuksa) pojawiło się zielone tło z napisem "Plase disk Hitachi..... coś tam, coś tam" Kiepsko znam angielski, nie wiedząc co robić, wyłączyłem go awaryjnie przytrzymując dłuższy czas przycisk włączania. Za drugim razem system wstał normalnie, ale cały czas dioda od ładowania miga mi na przemian co 1s zielona/pomaranczowa. Zasilacz odłączony, bateria 96% naładowania. Nie wiem co zrobić z tą diodą, ale prosiłbym o doradzenie jakiegoś dobrego programu linuxowego do sprawdzenia dysku HDD.
Dziękuję.