Posiadam tuner cyfrowy do telewizji naziemnej DVB-T2 LTC model LXDVB101. Do czasu aktualizacji oprogramowania działał bez zarzutu. W pewnym momencie pojawiła się informacja, że wymagana jest aktualizacja oprogramowania. Biorąc pod uwagę wszystkie "ZA" i "PRZECIW", ignorowałem komunikat, ponieważ dekoder włączał się bez zarzutu. Po pewnym czasie zaczęły być problemy z uruchomieniem, ponieważ oprócz informacji o konieczności aktualizacji oprogramowania, potrzeba było wykonać szereg czynności na pilocie, aby włączyć dekoder na wybranym kanale. Zdeterminowany takim obrotem sprawy, zdecydowałem się na wykonanie aktualizacji. Wszedłem na stronę internetową serwisu LTC, przeczytałem w jaki sposób dokonuje się aktualizacja, pobrałem link z oprogramowaniem aktualizacyjnym na pendrive, rozpakowałem plik (zgodnie z zaleceniem serwisu), po czym podpiąłem ten pendrive do dekodera. Rozpoczęła się aktualizacja, a zarazem moja GEHENNA. W pewnym momencie aktualizacja się zakończyła, dekoder przełączył się samoistnie na program 4444 i ukazał się obraz z napisem TECHBITE. Próbowałem zmienić kanał, wyłączyć tuner, zarówno ręcznie jak i za pomocą pilota. Niestety dekoder nie reaguje na żadne polecenia. Restart poprzez odłączenie od zasilania na 24h nie przyniósł zamierzonych rezultatów, ponieważ po ponownym podłączeniu do zasilania dekoder zaczął się uruchamiać, włączył się ponownie kanał 4444 i napis TECHBITE, i cała sytuacja się powtórzyła. Tuner jest po gwarancji, kontakt z serwisem pozostaje jedynie w sferze marzeń. Nie odbierają połączeń telefonicznych. Przekonało mnie to tylko, że od takich wynalazków trzeba trzymać się jak najdalej, lepiej wydać 2-3 razy więcej i mieć pewność wsparcia technicznego zarówno w czasie gwarancji jak i po jej okresie wygaśnięcia.