Witam, mam pytanie do forum o szczególnym zjawisku, że magnetofony kasetowe raz na jakiś czas wciągały taśmę. Czy ktoś mógłby mi wyjaśnić, czego była tego przyczyna i jak takie coś skutecznie naprawić? Czy to tylko mity?
Czy wolisz polską wersję strony elektroda?
Nie, dziękuję Przekieruj mnie tamnowakstanislaw959 napisał:Czy to tylko mity?
kaz69 napisał:To dodatkowo pomagało, ale jak rolka dobrze ciągła taśmę, to nawet lepienie się gumowej rolki dociskającej nie robiło problemu. Oczywiście nie powinno nic się lepić.Wciąganie taśmy też było powodowane zaklejeniem wałka przesuwu taśmy.
nowakstanislaw959 napisał:Poza tym co wskazał Kol. balonika3, problemem tych serii jest starzejące się tworzywo, z którego wykonano elementy mechaniki. W efekcie po prostu kruszą się, pękają, wyłamują... Oczywiście w sprzęcie z taką "datą urodzin" także sparciała guma - czasem się rozpada, pęka, albo kruszy. Z kolei złe smarowanie i używanie w tym celu cudownych "psikaczy do wszystkiego" często skutkowało pęcznieniem albo rozkładem tworzyw i dosłownie "zaklejaniem" czy też "zakitowaniem" mechaniki.Najbardziej chodziło mi o serię Unitra Grundig MK 2500, MK 235, MK 232 i pochodne
nowakstanislaw959 napisał:mam pytanie do forum o szczególnym zjawisku, że magnetofony kasetowe raz na jakiś czas wciągały taśmę.
BBElektrotechnik napisał:nowakstanislaw959 napisał:Czy to tylko mity?
Aż mnie nostalgia złapała![]()
Magnetofony kasetowe jak i odtwarzacze Video to były urządzenia bardzo mechaniczne. Przykładowo płyty CD, DVD wymagały wprowadzenia ich w ruch obrotowy i świecenia w nich laserem. Nie było możliwości jakkolwiek ich zaczepić, zahaczyć, by mieć potem problem z wyjęciem. Natomiast w przypadku odtwarzaczy kaset taśmowych w grę wchodziła mechanika. Trzeba było otworzyć osłonę kasety by odsłonić taśmę, następnie dwie rolki wyciągały taśmę i w pewnym sensie owijały nią wiele rolek i czujników wewnątrz. Były czujniki końca taśmy magnetycznej, było kilka rolek napinających, była obrotowa głowica po której ślizgała się pod kątem taśma, były czujniki odtwarzające dźwięk (z tego co pamiętam od dźwięku był osobny czujnik obok głowicy). W momencie gdy mechanika zawiodła, zablokowała się, ale użytkownikowi udało się wyjąć kasetę z odtwarzacza, mieliśmy z ręku czarnąkasetę z dwoma końcami taśmy wchodzącej do odtwarzacza, która to taśma wewnątrz była zablokowana i poowijana o wiele rolek. Trzeba było się nieźle natrudzić by ją uwolnić bez uszkodzenia taśmy ani pozaginania jej.
nowakstanislaw959 napisał:Najbardziej chodziło mi o serię Unitra Grundig MK 2500, MK 235, MK 232 i pochodne.