Witam,
Robię sobie remont AT9010. Nadszedł etap strojenia odbiornika i mam dziwny problem. Otóż postanowiłem sobie zestroić odbiornik na fale długie i średnie tak, aby działał, i dla własnego doświadczenia. Nie pamiętam, czy w ogóle kiedyś działał, ale obecnie nie działa. Zestroiłem obwód wzmacniacza p.cz. 465 kHz na maksymalną i symetryczną krzywą. Heterodyna też się zestroiła w całym zakresie średnich i długich, i ładnie pracuje. Sprawdziłem nawet współbieżność częstotliwości heterodyny z obwodami wejściowymi i zgadza się prawie idealnie. Wszystko ładnie i pięknie, ale radio nie działa, jak powinno. Program pierwszy na 225 kHz jest ledwo słyszalny w szumach. Radio, można powiedzieć, kompletnie nic nie odbiera na długich i średnich oprócz mocno zaszumionego programu pierwszego. Sprawdziłem już chyba wszystko w obrębie układu UL1203. Nawet podmieniłem go na TCA440. Potem też na nowy UL1203. Podmieniłem też tranzystor T5 - BF245. Bez zmian. Obwody wejściowe się stroją, agregat sprawny. Pomiary cewek anteny ferrytowej w połączeniu z agregatem też dają w obliczeniach zakres częstotliwości obsługiwany przez radio. Dziwne jest to, że wszystkie obwody się stroją, a radio nie działa. Pierwszy raz próbuję stroić radio na tych zakresach, więc możliwe, że nie zwracam na coś uwagi albo popełniam jakiś błąd. Instrukcja serwisowa opisuje strojenie tego odbiornika, ale nic nie ma tam na temat poziomów sygnałów i bardziej szczegółowych informacji. Nie mam więc za bardzo na czym się oprzeć. Może ktoś ma jakiś pomysł albo doświadczenie, jak zrobić pomiary, żeby znaleźć przyczynę? Dołączam fragment schematu tej części radia. Dodam, że nie kontaktujące Isostaty nie wchodzą w grę. Wszystko rozbierane, czyszczone i sprawdzone.
Robię sobie remont AT9010. Nadszedł etap strojenia odbiornika i mam dziwny problem. Otóż postanowiłem sobie zestroić odbiornik na fale długie i średnie tak, aby działał, i dla własnego doświadczenia. Nie pamiętam, czy w ogóle kiedyś działał, ale obecnie nie działa. Zestroiłem obwód wzmacniacza p.cz. 465 kHz na maksymalną i symetryczną krzywą. Heterodyna też się zestroiła w całym zakresie średnich i długich, i ładnie pracuje. Sprawdziłem nawet współbieżność częstotliwości heterodyny z obwodami wejściowymi i zgadza się prawie idealnie. Wszystko ładnie i pięknie, ale radio nie działa, jak powinno. Program pierwszy na 225 kHz jest ledwo słyszalny w szumach. Radio, można powiedzieć, kompletnie nic nie odbiera na długich i średnich oprócz mocno zaszumionego programu pierwszego. Sprawdziłem już chyba wszystko w obrębie układu UL1203. Nawet podmieniłem go na TCA440. Potem też na nowy UL1203. Podmieniłem też tranzystor T5 - BF245. Bez zmian. Obwody wejściowe się stroją, agregat sprawny. Pomiary cewek anteny ferrytowej w połączeniu z agregatem też dają w obliczeniach zakres częstotliwości obsługiwany przez radio. Dziwne jest to, że wszystkie obwody się stroją, a radio nie działa. Pierwszy raz próbuję stroić radio na tych zakresach, więc możliwe, że nie zwracam na coś uwagi albo popełniam jakiś błąd. Instrukcja serwisowa opisuje strojenie tego odbiornika, ale nic nie ma tam na temat poziomów sygnałów i bardziej szczegółowych informacji. Nie mam więc za bardzo na czym się oprzeć. Może ktoś ma jakiś pomysł albo doświadczenie, jak zrobić pomiary, żeby znaleźć przyczynę? Dołączam fragment schematu tej części radia. Dodam, że nie kontaktujące Isostaty nie wchodzą w grę. Wszystko rozbierane, czyszczone i sprawdzone.