Witam.
Ostatnio byłem zakupić panele do mojej małej instancji. Podczas sprawdzania przy zakupie okazało się, że jeden nie podaje napięcia, więc dostałem go w gratisie. Z zewnątrz nie widać żadnych uszkodzeń, więc pierwsza myśl to sprawdzić puszki. Miałem rację i okazało się, że w jednej z nich przepalił się jeden styk (nie wiem jak to fachowo nazwać). Przy puszcze plusowej oba wychodzące styki są przytulone do płytki połączonej z przewodem. A na uszkodzonej puszce minusowej wygląda na to, że przytulony był tylko jeden styk, ten który się przepalił. Teraz pytanie, czy oba styki powinny być przylutowane? Czy tylko ten jeden? Po co producent wystawił dwa styki, skoro przytulony był tylko jeden? (A może były dwa, tylko jeden lut odpadł? Na zdjęciu przepalony styk jest krótszy tyle udało się go odzyskać po wycięciu puszki.
Ostatnio byłem zakupić panele do mojej małej instancji. Podczas sprawdzania przy zakupie okazało się, że jeden nie podaje napięcia, więc dostałem go w gratisie. Z zewnątrz nie widać żadnych uszkodzeń, więc pierwsza myśl to sprawdzić puszki. Miałem rację i okazało się, że w jednej z nich przepalił się jeden styk (nie wiem jak to fachowo nazwać). Przy puszcze plusowej oba wychodzące styki są przytulone do płytki połączonej z przewodem. A na uszkodzonej puszce minusowej wygląda na to, że przytulony był tylko jeden styk, ten który się przepalił. Teraz pytanie, czy oba styki powinny być przylutowane? Czy tylko ten jeden? Po co producent wystawił dwa styki, skoro przytulony był tylko jeden? (A może były dwa, tylko jeden lut odpadł? Na zdjęciu przepalony styk jest krótszy tyle udało się go odzyskać po wycięciu puszki.