Witam, nie mieszkam w Polsce, a na małej greckiej wyspie, dlatego nie ma tu dostępu do diagnostyki. Moje Audi Q7 4L z 08 3.0 TDI czasem, gdy jechałem do sklepu i wracałem, nie odpalało, ale wystarczyło zaczekać kilkanaście lub kilkadziesiąt minut i problem znikał jak ręką odjął. Ostatnio jednak jeździłem nim ok. 2 h i kiedy wróciłem do domu, tak już został.. kręci, ale tak jakby w ogóle paliwa nie dostawał, mam wrażenie, że nie słyszę pompy po przekręceniu kluczyka. Mechanik stwierdził, że to pewnie akumulator i przyjechał z jakimś power bankiem (1500?), ale również nie odpalił i przestał odbierać telefon
wiem, że to trochę wróżenie z fusów, ale może macie jakieś sugestie? Dodam jeszcze, że chyba jeden z wtrysków "cykał" od pół roku, o ile dobrze zrozumiałem mechanika.