Witam.
Ostatnio zakupiłem kompresor Kupczyk KKT800/200, niestety, chciałem większą pompę, ale instalacja w garażu nie dała rady, co nie zmienia faktu, że przesiadka z 50 l i 140 l/min wydajności na 200 l i 500 l/min to przeskok ogromny..
Wszystko działa jak należy, ale mam kilka pytań. Mianowicie sprężarka z kołem zamachowym (wentylatorem) stoi jakieś 40 cm od ściany, dalej nie mogę jej odsunąć (nie wjadę autem do garażu).
Podczas pracy czuć, że dość mocno dmucha i się chłodzi, jednak podczas piaskowania kompresor załączą się co jakieś 4 minuty na 1,5 minuty i po takim cyklu 3, 4 załączeń głowice sięgają temperatur 90 stopni (podczas pracy wentylatora 75 stopni).
Czy nie jest to za wiele dla niego? Nie chce go za szybko uszkodzić...
Myślałem nad zamontowaniem dwóch wentylatorów z serwera IBM, mam ich kilkadziesiąt, są naprawdę bardzo wydajne i solidnie wykonane.
Do tego jakiś prosty układ na ESP, przekaźniki, czujnik w metalowej obudowie, ds18b20 umocowany na głowicy.
Myślę nad ESP, ponieważ mogę napisać jakiś mały skrypt, który po osiągnięciu 100 stopni rozłączy stycznik i wyłączy kompresor jeżeli nie uda mu się go schłodzić.
Tylko czy zamontować wentylatory nad głowicami, czy lepiej w kierunku pracy koła zamachowego i nie wpływać na już działający system chłodzenia.
I jakie temperatury głowicy podczas pracy są akceptowalne?
Następne pytanie, to przymierzam się do malowania karoserii samochodu, która z racji gabarytów nie wejdzie mi do pomieszczenia w którym zazwyczaj maluje, i muszę to zrobić w miejscu gdzie stoi kompresor.
Nie chce zapylić filtrów sprężarki i zastanawiam się czy mogę wyprowadzić przez króciec filtrów rurki na zewnątrz garażu, aby nie zaciągał powietrza z pyłem lakierniczym?
Spokojnie, pomieszczenie wentylowane i robię to w masce i kombinezonie, ale po ostatnich próbach kompresor zassał sporo farby, była widoczna na silniku jak i filtrze.
Ostatnio zakupiłem kompresor Kupczyk KKT800/200, niestety, chciałem większą pompę, ale instalacja w garażu nie dała rady, co nie zmienia faktu, że przesiadka z 50 l i 140 l/min wydajności na 200 l i 500 l/min to przeskok ogromny..
Wszystko działa jak należy, ale mam kilka pytań. Mianowicie sprężarka z kołem zamachowym (wentylatorem) stoi jakieś 40 cm od ściany, dalej nie mogę jej odsunąć (nie wjadę autem do garażu).
Podczas pracy czuć, że dość mocno dmucha i się chłodzi, jednak podczas piaskowania kompresor załączą się co jakieś 4 minuty na 1,5 minuty i po takim cyklu 3, 4 załączeń głowice sięgają temperatur 90 stopni (podczas pracy wentylatora 75 stopni).
Czy nie jest to za wiele dla niego? Nie chce go za szybko uszkodzić...
Myślałem nad zamontowaniem dwóch wentylatorów z serwera IBM, mam ich kilkadziesiąt, są naprawdę bardzo wydajne i solidnie wykonane.
Do tego jakiś prosty układ na ESP, przekaźniki, czujnik w metalowej obudowie, ds18b20 umocowany na głowicy.
Myślę nad ESP, ponieważ mogę napisać jakiś mały skrypt, który po osiągnięciu 100 stopni rozłączy stycznik i wyłączy kompresor jeżeli nie uda mu się go schłodzić.
Tylko czy zamontować wentylatory nad głowicami, czy lepiej w kierunku pracy koła zamachowego i nie wpływać na już działający system chłodzenia.
I jakie temperatury głowicy podczas pracy są akceptowalne?
Następne pytanie, to przymierzam się do malowania karoserii samochodu, która z racji gabarytów nie wejdzie mi do pomieszczenia w którym zazwyczaj maluje, i muszę to zrobić w miejscu gdzie stoi kompresor.
Nie chce zapylić filtrów sprężarki i zastanawiam się czy mogę wyprowadzić przez króciec filtrów rurki na zewnątrz garażu, aby nie zaciągał powietrza z pyłem lakierniczym?
Spokojnie, pomieszczenie wentylowane i robię to w masce i kombinezonie, ale po ostatnich próbach kompresor zassał sporo farby, była widoczna na silniku jak i filtrze.