Witam, mam problem z Passatem B5 1.9TDI 130KM.
Auto stoi bez jazdy np. 2, 3, 4 dni na parkingu, wsiadam, przekręcam kluczyk, pompka zaciąga, bo słychać, kontrolki gasną, cyk i pali od strzała, nawet w minusowej temperaturze, ale jeżeli pojeżdżę ze 3-4h, to na drugi dzień przy rozruchu pompka pracuje, kontrolki gasną, ale jest efekt zakręcenia na 1 sekundę i odcina, jakby go zablokowało. Po ponownej próbie rozruchu kręci, kręci, kręci, aż powoli zaczyna łapać i dopiero z bólem startuje... Po tym zdarzeniu, jak już odpali, to następne rozruchy bez jazdy na zimnym silniku na 2, 3, 4 dzień są od strzała, jak pojeżdżę, to problem na drugi dzień wraca... Może ktoś miał taką usterkę lub podpowie, co może być nie halo.
AI: Czy sprawdzałeś stan akumulatora i alternatora? Mogą one wpływać na problemy z rozruchem po dłuższej jeździe.
TAK, wszystko jest OK
AI: Czy w ostatnim czasie były przeprowadzane jakieś naprawy lub konserwacje, które mogłyby mieć wpływ na ten problem?
NIE
Auto stoi bez jazdy np. 2, 3, 4 dni na parkingu, wsiadam, przekręcam kluczyk, pompka zaciąga, bo słychać, kontrolki gasną, cyk i pali od strzała, nawet w minusowej temperaturze, ale jeżeli pojeżdżę ze 3-4h, to na drugi dzień przy rozruchu pompka pracuje, kontrolki gasną, ale jest efekt zakręcenia na 1 sekundę i odcina, jakby go zablokowało. Po ponownej próbie rozruchu kręci, kręci, kręci, aż powoli zaczyna łapać i dopiero z bólem startuje... Po tym zdarzeniu, jak już odpali, to następne rozruchy bez jazdy na zimnym silniku na 2, 3, 4 dzień są od strzała, jak pojeżdżę, to problem na drugi dzień wraca... Może ktoś miał taką usterkę lub podpowie, co może być nie halo.
AI: Czy sprawdzałeś stan akumulatora i alternatora? Mogą one wpływać na problemy z rozruchem po dłuższej jeździe.
TAK, wszystko jest OK
AI: Czy w ostatnim czasie były przeprowadzane jakieś naprawy lub konserwacje, które mogłyby mieć wpływ na ten problem?
NIE