Czy na telefonach iPhone zaistniało uprzykrzanie życia? Pytam, albowiem moim ostatnim iPhone'em był SE z roku 2016. Skończył się w roku 2022, bo nie obsługiwał poprawnie VoLTE oraz jego LTE było za wolne. Przesiadłem się na Androida, najpierw jakiś Xiaomi z Androidem 11, potem Samsung z Androidem 12, a teraz Motorola z Androidem 14.
Mam dość uprzykrzaczy życia w postaci pomysłów Google. Włącz powiadomienia, włącz kopie zapasowe, używaj konta, czy chcesz używać kopii, kont i bajerów w aplikacjach telefon, wiadomości, kontakty itp. itd. Nie ma dnia bez sugestii i wciskania czegoś, czego nie chcę. Czy w iOS od wersji 15.8.3 coś zmielili, czy w 16 i 17 użytkowanie nadal wygląda tak, jak w starszych wersjach? Tam, raz kliknąłem, że czegoś nie chcę i już nigdy mi o niczym nie przypominali. Raz ustawiłem aplikacje i nic nigdy się nie przestawiało, a tutaj, uprawnienia, dostęp do sieci i masa innych same po czasie w aplikacjach Google się przestawiają. Zaznaczam, aby apka np. wiadomości nie miała dostępu do sieci w tle, wracam do ustawień po tygodniu i wszystko ustawione nie po mojemu. Sugestie Google w menu telefonu to też jakaś paranoja. Mam dość.
Czy iPhone mocno się zmieniły od wersji 15.8?
Android to taki sam błazen jak Windows. Od czasu przesiadki na Arch Linux (8 lat temu) wszystkie problemy jak ręką odjął (bo Win8 wirtualnie w Linuchu spokojnie wystarcza do tego, czego nie da się na Linuxie) i nie trzeba nerwosolu hektolitrami tankować przy próbach użytkowania Win11/10.
Zastanawiam się nad XS lub XS Max. Może uda mi się uciułać więcej $$, to może jakiegoś 12 mini wtedy. Liczę na te 5G, może kiedyś się w Polsce pojawi, na razie u mnie nie ma, znaczy się jest, jest znaczek 5G, ale downloady z czasów 3G.
Mam dość uprzykrzaczy życia w postaci pomysłów Google. Włącz powiadomienia, włącz kopie zapasowe, używaj konta, czy chcesz używać kopii, kont i bajerów w aplikacjach telefon, wiadomości, kontakty itp. itd. Nie ma dnia bez sugestii i wciskania czegoś, czego nie chcę. Czy w iOS od wersji 15.8.3 coś zmielili, czy w 16 i 17 użytkowanie nadal wygląda tak, jak w starszych wersjach? Tam, raz kliknąłem, że czegoś nie chcę i już nigdy mi o niczym nie przypominali. Raz ustawiłem aplikacje i nic nigdy się nie przestawiało, a tutaj, uprawnienia, dostęp do sieci i masa innych same po czasie w aplikacjach Google się przestawiają. Zaznaczam, aby apka np. wiadomości nie miała dostępu do sieci w tle, wracam do ustawień po tygodniu i wszystko ustawione nie po mojemu. Sugestie Google w menu telefonu to też jakaś paranoja. Mam dość.
Czy iPhone mocno się zmieniły od wersji 15.8?
Android to taki sam błazen jak Windows. Od czasu przesiadki na Arch Linux (8 lat temu) wszystkie problemy jak ręką odjął (bo Win8 wirtualnie w Linuchu spokojnie wystarcza do tego, czego nie da się na Linuxie) i nie trzeba nerwosolu hektolitrami tankować przy próbach użytkowania Win11/10.
Zastanawiam się nad XS lub XS Max. Może uda mi się uciułać więcej $$, to może jakiegoś 12 mini wtedy. Liczę na te 5G, może kiedyś się w Polsce pojawi, na razie u mnie nie ma, znaczy się jest, jest znaczek 5G, ale downloady z czasów 3G.