Witam. Kupiłem używanego Marantza MCR 611 do sypialni i mam z nim sporo kłopotów. Podłączony jest do sieci za pomocą kabla LAN przy bardzo szybkim internecie w całym domu. Puszczam sobie utwór z Tidal o częstotliwości 192 kHz i ciągle przerywa, bez przerwy spada do 0% rośnie do 100% i znowu spada. Wcześniej używałem iEast M30 pro, używałem tego samego programu do streamowania (USB Audio Player Pro lub Mconnect) przez UPnP i nigdy nie miałem problemów z połączeniem. Facet od którego kupiłem streamował przez airplay i gdy mi pokazywał jak to działa, nie było żadnych problemów. Druga sprawa jest taka, że gdy chcę posłuchać płyty CD, to odtwarzacz strasznie hałasuje. Słychać jak płyta się kręci na tyle, że jest to nieznośne gdy chce się słuchać cicho. Domyślam się, że sprawę CD można jeszcze jakoś naprawić, ale z tym połączeniem internetowym to jestem po prostu załamany. Spróbowałem jeszcze połączyć się przez wifi, ale było tylko gorzej.
Jestem załamany tym faktem, bo wydałem ostatnią kasę prawie i myślałem, że będę miał w miarę fajny sprzęt w sypialni a okazuje się on bezużyteczny. Jeszcze jedna sprawa, gdy udostępniłem folder z muzyką z laptopa, to wszystko działa normalnie pomimo, że na dysku mam głównie gęste pliki FLAC.
Proszę o jakąś poradę i pomoc,
Pozdrawiam
Jestem załamany tym faktem, bo wydałem ostatnią kasę prawie i myślałem, że będę miał w miarę fajny sprzęt w sypialni a okazuje się on bezużyteczny. Jeszcze jedna sprawa, gdy udostępniłem folder z muzyką z laptopa, to wszystko działa normalnie pomimo, że na dysku mam głównie gęste pliki FLAC.
Proszę o jakąś poradę i pomoc,
Pozdrawiam