Witam,
Prosze o pomoc w nastepujacym problemi:
Laptop Armada E500 niespodziewanie wyłącza sie, bez żadnego ostrzeżenia - poprostu "buch" i ciemno.
Czasem po takim wyłączeniu:
- nie chce sie w ogole jakis czas włączyć, nie reaguje,
albo:
- bo zawiesza sie przy bootowaniu (wyświetla logo COMPAQ, świeci lampka HDD i FDD) i nic,
albo
- dochodzi do odpalenia WinXP i po kilku sekundach bach.
Po godzinie czasem udaje sie włączyć a czasem nie. Jak sie włączy to kilka dni spokój do kolejnego wywalenia. Ostatnio sie nasililo.
BIOS jest tak ubogi, że nic tam nie mozna sprawdzić.
Mam wrażenie że przed takim wywaleniem wentylator zaczyna mocniej się kręcić. Czyzby sie proc przegrzewal???
Czy zna ktoś moze jakieś narzedzie diagnostyczne, ktore po takim wyłączeniu jakies logi by gdzies zostawialo i możnaby bylo sie czegos doczepic - bo nie mam zupełnie pojecia. MOze cos co rejestruje temp procka i zeby mozna bylo potem to jakos przejrzec, jaka temp byla przed wywaleniem.
Wina systemu to raczej nie jest bo na w2k tez bylo to samo. HDD i RAM podmieniałem, rozbierałem go na czesci pierwsze i sprawdzałem styki. Zaczęło sie to dziać po pierwszym rozłożeniu -wymieniałem obudowę, która była lekko nadgryziona, jak go kupiłem. Przed wymianąpodobno nigdy nic takiego sie nie działo
Bedę wdzieczny za jakieś sugestie
Pzodr
mpilzner
Prosze o pomoc w nastepujacym problemi:
Laptop Armada E500 niespodziewanie wyłącza sie, bez żadnego ostrzeżenia - poprostu "buch" i ciemno.
Czasem po takim wyłączeniu:
- nie chce sie w ogole jakis czas włączyć, nie reaguje,
albo:
- bo zawiesza sie przy bootowaniu (wyświetla logo COMPAQ, świeci lampka HDD i FDD) i nic,
albo
- dochodzi do odpalenia WinXP i po kilku sekundach bach.
Po godzinie czasem udaje sie włączyć a czasem nie. Jak sie włączy to kilka dni spokój do kolejnego wywalenia. Ostatnio sie nasililo.
BIOS jest tak ubogi, że nic tam nie mozna sprawdzić.
Mam wrażenie że przed takim wywaleniem wentylator zaczyna mocniej się kręcić. Czyzby sie proc przegrzewal???
Czy zna ktoś moze jakieś narzedzie diagnostyczne, ktore po takim wyłączeniu jakies logi by gdzies zostawialo i możnaby bylo sie czegos doczepic - bo nie mam zupełnie pojecia. MOze cos co rejestruje temp procka i zeby mozna bylo potem to jakos przejrzec, jaka temp byla przed wywaleniem.
Wina systemu to raczej nie jest bo na w2k tez bylo to samo. HDD i RAM podmieniałem, rozbierałem go na czesci pierwsze i sprawdzałem styki. Zaczęło sie to dziać po pierwszym rozłożeniu -wymieniałem obudowę, która była lekko nadgryziona, jak go kupiłem. Przed wymianąpodobno nigdy nic takiego sie nie działo
Bedę wdzieczny za jakieś sugestie
Pzodr
mpilzner