Obecnie dostępny na rynku Calgon po mimo tej samej nazwy ma inny skład chemiczny niż kiedyś przed wprowadzeniem ograniczeń co do stosowania fosforanów w środkach piorących.
Kiedyś jako substancje czynną w Calgonie stosowano heksametafosforan sodu kompleksujący
jony wapnia i magnezu zawarte w twardej wodzie co było rzeczywiście skuteczną metodą zapobiegania
wytrącania się kamienia.
Obecnie produkowany Calgon zawiera zeolity tj. glinokrzemiany o właściwościach jonowymiennych,
które już nie są tak skuteczne a dodatkowo szczególnie przy praniu w niskich temperaturach
tworzą po dłuższym stosowaniu na elementach pralki żelowaty osad.
Dodatkowo do tworzenia się żelowatego osadu będącego siedliskiem bakterii i przyczyniającego się
do obniżenia jakości prania oraz nieprzyjemnych zapachów z pralki przyczyniają stosowane
w wielu środkach piorących, szczególnie tych w formie żelów, polikarboksylany.
Zaczął bym od zweryfikowania w "wodociągach" informacji o tym jaka jest twardość wody.
Jeśli niska lub średnia to bym się nie przejmował i nie podejmował żadnych dodatkowych
działań bo obecnie stosowane środki piorące doskonale sobie radzą przy średnich twardościach
i nie tworzą osadów tak jak mydło.
Jeśli natomiast okazałoby się, że woda ma dużą twardość to najlepszym wyjściem będzie filtr jonitowy
na zasilaniu pralki albo jeszcze lepiej całej instalacji wodnej.
Dodatkowo zmieniłbym środki piorące na takie nie zawierające polikarboksylanów.
A co do żółtego osadu, nim użyjesz kwasu cytrynowego do odkamieniania,
sprawdź czy osad ten w rekcji z kwasem cytrynowym wydziela gaz,
jeśli tak to jest to rzeczywiście osad kamienia wynikający z twardości wody,
jeśli nie pojawią się pęcherzyki gazu jest to osad z resztek środków piorących
i fragmentów mikrowłókien.
W pierwszym wypadku pranie oczyszczające z użyciem kwasy cytrynowego, który jest
skuteczniejszym odkamieniaczem niż równie popularny ocet.
W drugim przypadku pranie oczyszczające ale z użyciem środka dezynfekującego,
przy czym dobrze się w tym celu sprawdzają tabletki do zmywarek najlepiej bez
środka nabłyszczającego, 2-3 zmiażdżone na pył tabletki wrzucasz do bębna
i robisz pranie oczyszczające.