logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

[Rozwiązano] Skoda Fabia 2002 1.4 MPI - czy kluczyk na zapłonie mógł uszkodzić akumulator?

DzikiChlebak 31 Gru 2024 11:15 408 7
  • #1 21370354
    DzikiChlebak
    Poziom 4  
    Posty: 3
    Dzień dobry.

    Mam pytanie i może ktoś zna odpowiedź. Zostawiłem samochód Skoda Fabia 2002 1.4 MPI z kluczykiem przekręconym na zapłon, ponieważ musiałem ją lekko przepchnąć, a że było duże zamieszanie, zapomniałem o kluczyku i tak został przekręcony na 2 dni. Radio było odpięte, światła wyłączone i nawiewy wyłączone. Po całej akcji rozładował się akumulator i od tej pory notorycznie rozładowywał się po ok. tygodniu. Potem już po tygodniu rozładowywał się nawet gdy był odpięty i trzymany w piwnicy, aż ostatecznie nie można go w ogóle naładować. Czy mógł się zepsuć od tego, że został na włączonym zapłonie? Dodam, że już 2 tygodnie wcześniej rozładował się samoczynnie od stania ok. 1 miesiąca bez dopalania. Akumulator Ultra Power UP75-1 12V 75Ah 760A miał ok. 2 lat. Aktualnie za zniszczenie akumulatora ponoszę winę ja. Ale czy to możliwe, że od zostawienia kluczyka na zapłonie w tak spektakularny sposób został zniszczony akumulator? Nie mam pojęcia, ale może ktoś tutaj dysponuje taką wiedzą? Szczerze zżera mnie ciekawość i chodzi mi to po głowie cały czas. Z góry dziękuję za każdą odpowiedź.

    Pozdrawiam
    Kacper
    AI: Czy przed incydentem z kluczykiem zauważyłeś jakieś problemy z akumulatorem, takie jak trudności z uruchomieniem samochodu lub konieczność częstego ładowania?
    Wcześniej nie trzeba było ładować akumulatora, samochód był stosunkowo regularnie uruchamiany ok. raz w tygodniu, dopiero po miesięcznej przerwie uległ rozładowaniu i został ponownie naładowany.
    AI: Czy w samochodzie były wykonywane jakieś modyfikacje elektryczne lub czy zauważyłeś inne problemy elektryczne, które mogłyby wpływać na działanie akumulatora?
    Akumulator nie wzbudzał zastrzeżeń, samochód uruchamiał się bez problemu i nie miał żadnych oporów przy tym.
  • Pomocny post
    #2 21370377
    stanislaw1954
    Poziom 43  
    Posty: 15229
    Pomógł: 2013
    Ocena: 4663
    Akumulator pozostawiony w samochodzie na miesiąc w temperaturze np. ok 0* C nie powinien się samoczynnie rozładować do takiego stopnia, by nie można było uruchomić samochodu. Przy dużych mrozach rozładowanie nastąpi znacznie wcześniej. Jednorazowe rozładowanie i ponowne naładowanie powinno nie skutkować żadnymi niedobrymi objawami, chyba że akumulator pozostawał rozładowany przez kilka, czy kilkanaście dni.Takie objawy jak opisałeś wskazują na wadliwy akumulator, lub usterkę w instalacji samochodu powodującą samoczynne rozładowywanie akumulatora w trakcie postoju.
  • Pomocny post
    #3 21370496
    VPSA132
    Poziom 26  
    Posty: 727
    Pomógł: 74
    Ocena: 184
    Prostownik lub zasilacz CC CV 7A 16V załatwi sprawę w około dobę.

    Marketówka z LiDla czy Biedry nie naprawi go bez pomocy i długiego czasu wysycania przez niskie napięcie końcowe. Nawet go nie zobaczy, a jak już to może zobaczyć aku 6V motocyklowy.
    W 10 dni na 14.4V może zrobi gęstość a może i nie.
  • Pomocny post
    #4 21370531
    Jacdiag
    Poziom 30  
    Posty: 1633
    Pomógł: 116
    Ocena: 381
    DzikiChlebak napisał:
    Ale czy to możliwe, że od zostawienia kluczyka na zapłonie

    Wtedy na desce świecą co najmniej kontrolki: ciśnienia oleju, ładowania, hamulca ręcznego. Może w gnieździe zapalniczki została ładowarka telefonu/nawigacji/rejestratora. A może jeszcze nie domknięte drzwi i świeci się w kabinie ?

    Tu ułamek ampera, tam następny i na końcu "Houston - mamy problem"
  • Pomocny post
    #5 21370550
    balonika3
    Poziom 43  
    Posty: 11097
    Pomógł: 1333
    Ocena: 3748
    Do tego sterownik silnika, może jeszcze jakiś inny (LPG, komfort), a dwuletni akumulator może być już w kiepskim stanie. Dużo zależy od tego, jaki był charakter użytkowania auta.
  • Pomocny post
    #6 21370677
    user64
    Poziom 36  
    Posty: 3533
    Pomógł: 220
    Ocena: 696
    W skrócie, to mógł być powód uszkodzenia akumulatora. Zależy jeszcze do jak niskiego napięcia został rozładowany w te 2 dni. Jeżeli do 7v (co mnie się zdarzyło kiedyś) to trup i to już zimny nawet.
  • Pomocny post
    #7 21373316
    VPSA132
    Poziom 26  
    Posty: 727
    Pomógł: 74
    Ocena: 184
    user64 napisał:
    Jeżeli do 7v (co mnie się zdarzyło kiedyś) to trup i to już zimny nawet.

    Nie prawda. To zależy od ogólnego stanu aku.
    Miałem kilka sztuk na 0V zostawionych przez 7-14dni. Podniosły się bez problemu i śmigają normalnie. IR w normie.
  • #8 21376110
    DzikiChlebak
    Poziom 4  
    Posty: 3
    Szczerze dziękuję za wszystkie odpowiedzi. Wnioski, które wyniosłem, są takie, że zostawienie tego kluczyka było skrajnie lekkomyślne i trwale uszkodziło akumulator, cytując user64: "trup i to już zimny nawet". Okazuje się, że akumulatory to bardzo delikatne urządzenia i należy się z nimi obchodzić należycie.

Podsumowanie tematu

✨ Użytkownik zapytał, czy pozostawienie kluczyka w pozycji zapłonu w Skodzie Fabii 2002 1.4 MPI przez dwa dni mogło uszkodzić akumulator. Odpowiedzi wskazują, że akumulator mógł ulec uszkodzeniu z powodu długotrwałego rozładowania, zwłaszcza jeśli napięcie spadło poniżej 7V. Wskazano również na możliwość wadliwego akumulatora lub problemów z instalacją elektryczną, które mogły prowadzić do samoczynnego rozładowania. Użytkownik przyznał, że pozostawienie kluczyka było lekkomyślne i mogło trwale uszkodzić akumulator, który był już w kiepskim stanie po długim postoju.
Podsumowanie AI na podstawie dyskusji. Może zawierać błędy.
REKLAMA