Lewe powietrze powoduje wzrost obrotów i przymknięcie regulatora ,wtedy ciśnienie zaczyna być znów poprawne.
To fałszywy trop. Jeśli już chcemy poszukać czy faktycznie występuje nieszczelność w kolektorze,to sa inne sposoby.
Najlepiej jest znać uchylenie przepustnicy czy ilość kroków regulatora w silniku sprawnym i porownać.
Silnik z nieszczelnościami ma mniejszy pobór powietrza przez przepustnice lub boczny kanał.
W silniku szczelnym można ponadto zatkać przepustnicę dłonią i ma on zgasnąć.Czasem nie zgaśnie bo mu wystarcza powietrze z zaworu PCV (o ile jest) ale to też łatwo sprawdzić.
Był wymieniany rozrząd ,więc wedle starej zasady "szukaj najpierw tam gdzie grzebałeś".
Nie sugeruję że rozrząd jest źle ustawiony,ale że ktoś blokował wał za wycinki na kole i je okaleczył.
Proponuję też żeby sprawdzić czy wtryskiwacze nie są w tym silniku w systemie Dual.
Nie znam go,ale takie rzeczy się praktykuje. Wtedy dwa wtryski wadliwie zasilone mogą się nie otwierać poprawnie a akurat 2 i 3 to jest wtedy para.Przydał by się oscyloskop ...
Podłączenie się oscyloskopem pod CKP też pokaże dokładną kondycję wszystkich zębów bez ogladania koła na własne oczy.
shegipl napisał: Ewidentnie jest problem z rozrządem lub czujnikiem położenia wałka rozrządu.
To -30st to nie opóźnienie ale wyprzedzenie zapłonu i trzyma się kupy.
Natomiast korekta wtrysku sterowana czujnikiem położenia wałka rozrządu jest co najmniej dziwna i może powodować strzelanie w wydech.
Czujnik spalania stukowego służy do kontroli pracy silnika ale na samą jego pracę ma znikomy wplyw.
Nie do końca tak jest .
Czujnik wałka (jeśli jest a nie ma wariatorów) służy jedynie do identyfikacji cylindra i niczego więcej.
Korekta wtrysku też nie jest w żaden sposób determinowana wałkiem.
Przestawienie może generować błąd braku synchronizacji z wałem jeśli ma taką opcję w programie.
Rola czujnika stuku polega faktycznie na kontroli,ale jeśli spalanie stukowe zostanie wykryte,to zapłon będzie opóźniany do chwili kiedy stuku nie będzie. Ma więc bardzo duży wpływ na pracę silnika.
Kolejna sprawa to dywagacje na temat wpływu rozrządu czy przestawienie czegokolwiek na punkt zapłonu.
Punkt zapłonu nie zależy od położenia wałka,nidgy i nigdzie,chyba że aparat jest na wałku,a w tym silniku aparatu nie ma.
Punkt zapłonu jest zalezny od położenia wału i czujnika. Mało tego to faktyczny kąt można zweryfikować jedynie lampą stroboskopową.Każdy jeden odczyt z ECU będzie zawsze ten sam,bo to jest przestawienie programowe a nie rzeczywiste.