Ten dentysta to bęcwał. Nie zamierzam obrazić, to rzeczowy osąd.
Kup Sonicare. Najlepiej z metalowym przyciskiem, jeśli kasy starczy, bo one padają przede wszystkim z powodu rozsypania się gumowego przycisku.
Żadne tam obrotowe, bo to tylko żałosna próba nawiązania konkurencji do Philipsa, który realnej konkurencji nie ma. Za to możesz oszczędzić na główkach, kupując znacznie taniej (ale też częściej) "kompatybilne".
P.S. Sonicare trzeba też nauczyć się używać, co wcale nie jest oczywiste. Jeśli umiesz, to efekt mycia jest zaj..sty.