Do zbadania jakości sygnału przydałby się oscyloskop, generator 1kHz można z kompa puścić i oczywiście sztuczne obciążenie.
na oscyloskopie powinno być widać, co jest nie tak z sygnałem, możliwe, że należało by też skorygować prąd spoczynkowy na obu kanałach, skoro były zastosowane inne tranzystory.
Ja mam WS-442 i też ponad 20 lat temu wstawiłem tranzystory TOSHIBA (darlingtony, tylko musiałem zmienić rezystory na bazach) gra do dzisiaj, bez żadnych zniekształceń.
Jak mi padły oryginalne tranzystory BD, to poszedłem do sklepu który również prowadzi serwis RTV i jak powiedziałem, że chce nowy komplet tranzystorów oryginalnych, to koleś powiedział, że mi sprzeda oryginalne tranzystory TOSHIBA i jakie mam rezystory wstawić, i że będę zadowolony i już się nie spalą, no i fakt wzmacniacz nie raz był mocno rozgrzany i zero problemów. Jest to moim zdaniem bardziej bezpieczne ze względu na mniejsze prawdopodobieństwo uszkodzenia i spalenia głośników w kolumnach. Ale jest jedna zasada, trzeba to wykonać z głową i wszystko poustawiać, tak żeby to działało prawidłowo. To jest tylko moja opinia, do której nikt nie musi się opierać.
W twoim egzemplarzu musi być coś namieszane, ale dojść co i jak, to w cholerę roboty, bo trzeba by ze schematem patrzeć co jest inaczej, niż w oryginale. Pozdrawiam