logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Marshall JVM 410H - zanikające wysokie dźwięki na kanałach OD1 i OD2

ironman379 19 Sty 2025 20:05 450 13
REKLAMA
  • #1 21400492
    ironman379
    Poziom 10  
    Posty: 37
    Head gitarowy Marshall JVM 410H - zakupiony używany (z serwisu na Śląsku, który zajmuje się również handlem sprzętem muzycznym na szeroką skalę, rzekomo po serwisie i sprawdzeniu) - podczas gry na kanałach OD1 i OD2 znikają, a może powinienem napisać, że nie istnieją niektóre wysokie dźwięki, zarówno podczas grania szybkich solówek, jak i wolniejszych partii, i nie są to martwe dźwięki gitary, ponieważ na innym sprzęcie gitara gra dobrze, a inne gitary na tym wzmacniaczu mają ten sam problem. Nie jest to również problem niedokładności grania, nie jest to również sprzężenie zwrotne ani wina żadnego z wpiętych po drodze czy w pętlę akcesoriów (tuner, chorus, wah i inne odłączyłem), wpinałem również gitary bezpośrednio w input. Problem z zanikającymi dźwiękami pojawia się przy gainie ustawionym już od godziny 8/9 w trybie orange i red na obu kanałach overdrive (OD1 i OD2), przez co praktycznie nie da się grać muzyki, jaką wykonuję. Partie dolne, riffy itd. wybrzmiewają bez problemu, jest moc i potęga, natomiast niektóre wysokie dźwięki brzmią idealnie, a zamiast niektórych wydobywa się dużo cichszy syk/pisk - nie wiem, jak to opisać, ale jak wspomniałem, nie jest to wynik techniki grania, ani frażolet, ani sprzężenie, ani nic z takich rzeczy. Gram na gitarze dobre 20 lat, posiadałem inne wzmacniacze, kolumny, gitary i ewidentnie dla mnie jest to niesprawność wzmacniacza. Nie mam też zbyt wysoko ustawionej "góry", EQ mam low na 15, MID na 14, high na 12, gain na 9, volume na 10, master volume na 11, resonance na 11 i presence na 12, ale jakakolwiek zmiana ustawień EQ nie ma wpływu na problem znikających dźwięków, jedynie na lekko skręconej gitarze przy bardzo niskim gainie wszystkie dźwięki brzmią dobrze, ale ja potrzebuję uzyskać ostrzejsze brzmienie niż lekko przełamany crunch (do tego jest osobny kanał we wzmacniaczu). Proszę o pomoc w czym może leżeć problem, bo mnie skończyły się pomysły w wykluczaniu komponentów, zostało podmienić kolumnę na inną, ale raczej nie widzę w tym sensu, kolumna 4x12 Marshall, z poprzednim wzmacniaczem sprawowała się bez zarzutu.
  • REKLAMA
  • #2 21401372
    SlawekKedra
    Poziom 43  
    Posty: 16691
    Pomógł: 1568
    Ocena: 1934
    Czy to ściszenie występuje zawsze przy tych samych dźwiękach czy jest to różnie?
  • #3 21401941
    ironman379
    Poziom 10  
    Posty: 37
    >>21401372 Tak, na tych samych, ale zawsze są to wysokie dźwięki, dół zawsze brzmi poprawnie, riffy mięsiste. A co jeszcze komplikuje sprawę i utrudnia zrozumienie problemu, to fakt że przykładowo grając dźwięki od "h" na 12 progu struny "h" to dźwięk "h" jest głośny i słyszalny, dźwięków "c" i "cis" na 13 i 14 prawie nie ma, a kolejny "d" na 15 progu już poprawny i głośny, a te same dźwięki grane od 17 progu na strunie "g" już wszystkie brzmią poprawnie i głośno. Zjawisko to występuje w mniejszym stopniu na zimnym wzmacniaczu, natomiast po kilkudziesięciu minutach grania jest już bardzo słyszalne i przeszkadza w graniu. Tak jak napisałem problem występuje na różnych gitarach, z różnymi przetwornikami, różnymi akcjami strun, a te same gitary na innym sprzęcie grają poprawnie na wszystkich dźwiękach, nie jest to wina zbyt nasyconego przesteru, ani zbyt rozkęconej "góry", złej techniki - te cichsze, acz syczące dźwięki nie są wymuszonymi frażoletami, czy nie dociśniętymi strunami. Tak najprościej mówiąc - podczas grania partii solowej słychać dobrze co drugi, co trzeci dźwięk reszta cicha i bez wyraźnej wysokości tonu, natomiast czego nie zawarłem w poście - problem znika po drastycznym zmniejszeniu volume w gitarze jak również po zdjęciu gainu poniżej 8 godziny - ale wtedy tracę kompletnie brzmienie na jakim mi zależy - a nie jest to zbyt mocno nasycony przester, nic z tych rzeczy, klasyczna gitara prowadząca w hard rockowej muzyce.
  • REKLAMA
  • #4 21402001
    SlawekKedra
    Poziom 43  
    Posty: 16691
    Pomógł: 1568
    Ocena: 1934
    Ok, z tego co napisałeś nie wynika jednoznacznie co może być uszkodzone i jak to naprawić. Wynika natomiast tyle, że naprawa na odległość będzie bardzo trudna lub prawie niemożliwa.
    Z tego co napisałeś można ostrożnie wysnuć hipootezę że coś w tym wzmacniaczu się wzbudza ale tylko wówczas kiedy grane są konkretne dźwięki na konkretnych strunach, ale to tylko hipoteza którą należałoby jakoś potwierdzić. Trudność polega na tym że ten efekt ściszonych dźwięków nie występuje w sposób ciągły co powoduje że wykrycie przyczyny może być trudne, zwłaszcza że sam układ tego wzmacniacza jest dość skomplikowany. Nie za bardzo widzę możliwość naprawy tego miernikiem i lutownicą. Dobry oscyloskop będzie tu niezbędny.

    Jeśli ten sprzęt został zakipiony z serwisu to może właśnie tam należałoby go reklamować lub oddać z powrotem.

    Dodano po 4 [minuty]:

    Aby coś wogóle zrobić, może spróbuj zamienić miejscami te małe lampy tego samego typu. Nie wiem co tam siedzi w tym egzemplarzu, 12AX7 czy ECC83. Pozamieniaj je tak aby każda zmieniła swoje miejsce i sprawdź czy coś się zmieniło w kwestii tego ściszania niektórych dźwięków.
  • REKLAMA
  • #5 21402029
    ironman379
    Poziom 10  
    Posty: 37
    Dzięki za odpowiedź, spróbuję zamienić lampy miejscami. Niestety kontakt ze sprzedawcą był dość niemiły, już po zakupie sprzętu okazało się że w paczce nie ma footswitcha wartego 400 zł mimo że w opisie był, a zakup dokonany został przez portal który niewiele ma wspólnego z ochroną konsumenta i pan nie czuł się zobowiązany aby go dosłać, więc raczej pomocy u niego nie uzyskam. Sam wzmacniacz pracował dobrze przez kilka miesięcy aż w ostatnim czasie pojawiło się wspomniane zjawisko i w normalnych warunkach chętnie oddałbym sprzęt do naprawy, ale w mojej okolicy serwisy mają zajęte terminy do maja, a ja mam koncerty do zagrania w niedługim czasie, dlatego szukam jakiejkolwiek porady. Ostatecznie, aby przetrwać koncerty spróbuję wpiąć analogowy przester w pętlę efektów aby dopalić końcówkę mocy jeśli problem występuje w przedwzmacniaczu, innego pomysłu nie mam. Sprawę utrudnia mi również fakt że mieszkam daleko od sali prób gdzie znajduje się mój sprzęt i mam utrudniony do niego dostep przez brak czasu i odległość, więc dopiero w niedzielę będę w stanie cokolwiek zrobić i dam znać czy cokolwiek się zmieniło. Jeszcze raz dzięki za pomoc.
  • #6 21402052
    SlawekKedra
    Poziom 43  
    Posty: 16691
    Pomógł: 1568
    Ocena: 1934
    Jeśli zamiana tych małych lamp nic nie zmieni to spróbuj zamienić stronami te duże lampy. Nie ma oczywiście żadnej pewności że to cokolwiek zmieni ale coś zostanie wykluczone z ewentualnych przyczyn zjawiska, ponadto jest to łatwe do zrobienia.

    Dodano po 2 [minuty]:

    ironman379 napisał:
    Ostatecznie, aby przetrwać koncerty spróbuję wpiąć analogowy przester w pętlę efektów aby dopalić końcówkę mocy jeśli problem występuje w przedwzmacniaczu,

    Na razie jeszcze nie wiemy gdzie występuje problem. Być może w przedwzmacniaczu a być może gdzie indziej ale takie próby innej niż zwykle konfiguracji są jak najbardziej wskazane gdyż dają w efekcie jakies informacje o zachowaniu sprzętu.
  • #7 21422063
    ironman379
    Poziom 10  
    Posty: 37
    Zamieniłem dzisiaj kolejnością lampy przedwzmacniacza i nic się nie zmieniło, problem nadal występuje - nagrałem to zjawisko telefonem


    .

    Proponuję przesłuchać na słuchawkach, bo wtedy najlepiej słychać różnicę w brzmieniu tych dźwięków. Odsłuch z głośnika telefonu nie oddaje tego zjawiska z nagrania. To, o czym piszę, to te piszczące, jakby bardziej skompresowane dźwięki (na żywo słuchane przez paczkę zjawisko jeszcze bardziej słyszalne, tonalność tych piszczących dźwięków prawie nie do rozpoznania - na nagraniu nieco lepiej to brzmi, dźwięki aż tak nie znikają) - najpierw w okolicy 4 do 6 sekundy nagrania przy pojedynczych dźwiękach tuż po ataku dźwięk jest piszący, a potem zaczyna wybrzmiewać. Przy szybszym graniu już tylko piszczące, najbardziej słyszalne w okolicy 12-13 sekundy, od 14-16 sekundy wraz z sąsiednim dźwiękiem, który brzmi dobrze, wydobywane są w ten sam sposób, potem trochę niższych i wyższych dźwięków, które również brzmią dobrze, i pod koniec to samo co wcześniej (ostatni dźwięk to świadomy frażolet wymuszony). Nie zrobiłem zdjęcia ustawień potencjometrów, ale zjawisko występuje niezależnie od poziomu Presence, Treble czy Middle. Gain mam na godz. 9, czyli nie za wiele jak na grę w trybie pomarańczowym. Volume również nie wpływa na zjawisko, jak również Master Volume, jedynie zmniejszenie gain na granicę przesteru sprawia, że dźwięki są tej samej głośności i wybrzmiewają. Nie jest to problem gitary, sprawdzałem 5 różnych, jedną Edwards E-AL 128, 3 różne Ibanezy, zarówno aktywne, jak i pasywne, i jednego Hagstroma Fantomen, na każdej to zjawisko występuje.
  • #8 21422116
    SlawekKedra
    Poziom 43  
    Posty: 16691
    Pomógł: 1568
    Ocena: 1934
    Ok, co z dużymi lampami? Zamieniałeś je miejscami?
  • #9 21422164
    ironman379
    Poziom 10  
    Posty: 37
    Nie zamieniałem, spróbuję za tydzień, bo chciałem, żeby chwilę to tak pograło po zamianie małych. Poza tym zespół już się przygotował do grania i nie za bardzo był czas. Mam trochę niedogodności z lokalizacją tego sprzętu, a u mnie nie ma miejsca, żeby przywieźć i testować. Lampy na pewno od nowości były zmienione, bo duże są od JJ Electronics EL34, małe są TAD ECC83, ale jedna z nich na pierwszym slocie była 7025. Jeśli chodzi o zamianę tych dużych stronami, to 1 z 2 i 3 z 4? Czy 1 z 4 i 2 z 3?
  • REKLAMA
  • #10 21422219
    SlawekKedra
    Poziom 43  
    Posty: 16691
    Pomógł: 1568
    Ocena: 1934
    Może być 1 z 4 i 2 x 3
  • #11 21432471
    ironman379
    Poziom 10  
    Posty: 37
    Zamieniłem miejscami lampy mocy i nic się nie zmieniło, sprawdziłem je na mikrofonowanie, stukając delikatnie pałeczką, ale nie przenoszą stukania na głośniki (na taki sposób sprawdzenia trafiłem w Internecie). Natomiast co zauważyłem, to że lampy przedwzmacniacza mają inaczej zabarwiony getter, w jednych jest bardziej czarny, a w innych bardziej błyszczący, wpadający w grafit. Różna też jest ich intensywność świecenia, jedne świecą mocniej, a inne trochę słabiej - tylko to optycznie mogłem stwierdzić, ale nie wiem, czy to są oznaki ich zużycia i czy może mieć jakikolwiek wpływ. Grałem też dzisiaj na innym sprzęcie (Peavey VK100 i dedykowana paczka 4x12), ustawiając podobne brzmienie (wiadomo, sprzęt brzmi inaczej niż Marshall, ale chodzi mi o ogólnie zbliżone przesterowanie i EQ), używając tej samej gitary co zwykle i grając te same dźwięki, co znikają na Marshallu, mają one minimalnie piskliwy przydźwięk, ale nie jest to takie zjawisko jak na Marshallu. Tam wszystkie one mają równą głośność i czytelną tonalność, a piskliwość jest znikoma i nie kłuje w uszy. Powiedziałbym, że brzmiało poprawnie, a tak jak pisałem, użycie innych gitar na Marshallu generuje te same problemy. Ogólnie rzecz biorąc, jestem gotów wymienić komplet lamp, gdybym tylko wiedział, że to rozwiąże problem, ale trochę obawiam się dużego wydatku w ciemno.
  • Pomocny post
    #12 21432821
    SlawekKedra
    Poziom 43  
    Posty: 16691
    Pomógł: 1568
    Ocena: 1934
    ironman379 napisał:
    ale nie wiem, czy to są oznaki ich zużycia

    Nie, nie są to oznaki ich zużycia. Lampy zostaw w spokoju gdyż ich zamiana miejscami wykazała że to nie jest kwestia lamp. Te duże też zostaw w spokoju, to nie jest ich wina.

    W zasadzie bez możliwości podejrzenia sygnałów oscyloskopem, nic tu już się nie da wymysleć.
  • #13 21433894
    ironman379
    Poziom 10  
    Posty: 37
    Ok, dziękuję bardzo za pomoc i zainteresowanie tematem, czyli nie pozostaje mi nic innego niż wizyta w serwisie. Niestety w pobliżu mojego miejsca zamieszkania nie znalazłem nikogo kto się tym zajmuje i ma rozsądne terminy naprawy (u niektórych nawet kilka miesięcy oczekiwania). Chyba że Ty sam miałbyś czas i możliwość aby podjąć się diagnozy i ewentualnej naprawy, to odezwij się na priv.
  • #14 21475964
    ironman379
    Poziom 10  
    Posty: 37
    Mała aktualizacja tematu - wzmacniacz został zmodyfikowany przez serwis Lampiaki Leszno - modyfikacja polegała między innymi na obniżeniu czułości 1. stopnia, aby wzmacniacz nie dławił się przy użyciu mocnych przetworników gitarowych (wszystkie testowane przeze mnie wcześniej gitary mają mocne przetworniki, dlatego problem dławienia występował na wszystkich). Po modyfikacji na testowej kolumnie w serwisie brzmienie oraz współpraca z mocnymi gitarami poprawiły się znacznie, ale po przywiezieniu wzmacniacza do sali prób i podłączeniu kolumny poczułem się rozczarowany, gdyż zarówno brzmienie znacząco odbiegało od tego, co słyszałem w serwisie, jak i problem "znikających" dźwięków nadal występował. Zainteresowałem się więc głośnikami - postanowiłem kupić lepsze i wymienić, mój wybór padł na 2 Celestiony G12T-75 16 Ω oraz 2 Celestiony G12 V-Type 16 Ω (poprzednio w paczce zamontowane były 4 Eminence 12AX75 16 Ω - które są tanimi odpowiednikami G12T-75 produkowanymi dla Marshalla przez Eminence dla zastosowania w taniej kolumnie M412A). Jakież było moje zdziwienie, gdy podczas montażu głośników okazało się, że poprzednie były podłączone w taki sposób, że wypadkowa oporność była ponad 20 Ω, a część głośników grała do siebie w przeciwfazie... Nowe głośniki podłączyłem szeregowo - równolegle wg schematu znalezionego w Internecie i teraz oporność wynosi nieco ponad 14 Ω, a brzmienie zmieniło się nie do poznania, jest bardzo spójne, a nie rozlane jak poprzednio, a dźwięki, które wcześniej znikały, teraz lekko bardziej piszczą niż pozostałe, ale tonalność jest czytelna, nie przeszkadza to w grze ani w odsłuchu. Inną ciekawostką jest, że dla testów podpiąłem kolumnę mojego kolegi z zespołu (Peavey Valveking), który też nie do końca był zadowolony z jej brzmienia i z moim wzmacniaczem również nie grało to poprawnie, więc po doświadczeniach z moją kolumną otworzyliśmy tylną płytę jego kolumny i okazało się, że u niego podłączone były tylko 3 z 4 głośników, a jeden grał w przeciwfazie do dwóch pozostałych... Zatem wyłoniło się ciekawe, lecz niepokojące zjawisko - z dwóch zakupionych używanych paczek obie miały niepoprawnie podłączone głośniki... Dziękuję za zainteresowanie tematem, za pomoc w diagnozie (zaoszczędziłem pieniądze, nie wymieniając w ciemno dobrych lamp na nowe), z racji tego że mój problem został rozwiązany, temat uważam za zakończony, pozdrawiam wszystkich.

Podsumowanie tematu

✨ Marshall JVM 410H używany head gitarowy wykazuje problem z zanikiem wysokich dźwięków na kanałach overdrive OD1 i OD2 przy ustawionym gainie od godziny 8/9 w trybach orange i red. Zjawisko dotyczy konkretnych wysokich tonów na określonych progach i strunach, nie jest związane z gitarą, techniką gry ani efektami w pętli. Próby diagnostyczne obejmowały zamianę lamp przedwzmacniacza (TAD ECC83, 7025) oraz lamp mocy (JJ Electronics EL34) bez poprawy. Lampy wykazują różne zabarwienie getterów i intensywność świecenia, co jednak nie wskazuje na ich zużycie. Problem jest bardziej widoczny po dłuższym czasie grania i na ciepłym wzmacniaczu. Diagnostyka bez oscyloskopu jest utrudniona, a naprawa na odległość niemożliwa. Wzmacniacz był serwisowany i zmodyfikowany w Lampiaki Leszno, gdzie obniżono czułość pierwszego stopnia, co poprawiło współpracę z mocnymi przetwornikami gitarowymi. Po powrocie do sali prób problem zanikania dźwięków pozostał, a brzmienie odbiegało od testów serwisowych. Wymieniono również głośniki z oryginalnych Eminence 12AX75 16 Ω na Celestion G12T-75 16 Ω i Celestion G12 V-Type 16 Ω, jednak problem nie został całkowicie wyeliminowany. Sugerowane dalsze działania to profesjonalna diagnostyka serwisowa z użyciem oscyloskopu.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA