Dzień dobry.
Problem dotyczy kotła Ariston Genus. Od jakis 2 może 3 miesięcy sporadycznie pojawiał się błąd 104 który mówi o złym przepływie. Przycisk reset załatwiał sprawe. Teraz dzieje się to kilka razy dziennie i przy odkręceniu ciepłej wody i przy włączeniu się ogrzewania. Przy wyłączeniu kotła towarzyszy jakieś trzaskanie w kotle oraz ciśnienie na manometrze dochodzi do 2,3 po czym wyskakuje błąd i ciśnienie spada. Również zaczął pojawiać się błąd 101(przegrzanie) który również wyskakuje przy uruchomieniu się kotła. Wtedy zauważyłem że kocioł daje bardzo mocny płomień, ciśnienie również idzie do góry i temp na kotle dochodzi do 99 stopni. Po chwili wszystko się normuje, reset i kocioł odpala. Dodatkowo zauważyłem że lekko kapie z zaworu bezpieczeństwa. Wczoraj była jeszcze taka sytuacja że po wyłączeniu się kotła po cyklu ogrzewania ciśnienie zostało na 2 bar. Kiedy odpuściłem wodę do 1 bara to po ok 1 godz było już 1,3 bara.
Znalazłem tu na forum że przy błędzie 104 trzeba wyczyścić filterek który jest na powrocie. Niestety u mnie on jest tak zaklejony że nie ma opcji aby go wyciągnąć bez zniszczenia. Zamówiłem nowy ten filterek wtedy będę mógł go wyciągnąć na tzw chama.
Czy ktoś z kolegów wie co może być przyczyną tego wszystkiego?
Problem dotyczy kotła Ariston Genus. Od jakis 2 może 3 miesięcy sporadycznie pojawiał się błąd 104 który mówi o złym przepływie. Przycisk reset załatwiał sprawe. Teraz dzieje się to kilka razy dziennie i przy odkręceniu ciepłej wody i przy włączeniu się ogrzewania. Przy wyłączeniu kotła towarzyszy jakieś trzaskanie w kotle oraz ciśnienie na manometrze dochodzi do 2,3 po czym wyskakuje błąd i ciśnienie spada. Również zaczął pojawiać się błąd 101(przegrzanie) który również wyskakuje przy uruchomieniu się kotła. Wtedy zauważyłem że kocioł daje bardzo mocny płomień, ciśnienie również idzie do góry i temp na kotle dochodzi do 99 stopni. Po chwili wszystko się normuje, reset i kocioł odpala. Dodatkowo zauważyłem że lekko kapie z zaworu bezpieczeństwa. Wczoraj była jeszcze taka sytuacja że po wyłączeniu się kotła po cyklu ogrzewania ciśnienie zostało na 2 bar. Kiedy odpuściłem wodę do 1 bara to po ok 1 godz było już 1,3 bara.
Znalazłem tu na forum że przy błędzie 104 trzeba wyczyścić filterek który jest na powrocie. Niestety u mnie on jest tak zaklejony że nie ma opcji aby go wyciągnąć bez zniszczenia. Zamówiłem nowy ten filterek wtedy będę mógł go wyciągnąć na tzw chama.
Czy ktoś z kolegów wie co może być przyczyną tego wszystkiego?