Witam, potrzebuję pomocy w naprawie wzmacniacza Marantz PM62.
Wzmacniacz dostałem uszkodzony od kolegi za free, mówił, że normalnie się włącza, ale nie grają głośniki, więc podejrzewałem typową usterkę tych wzmacniaczy, czyli zimne luty lub uszkodzone przekaźniki, ewentualnie układ sterujący nimi. Jednak po otworzeniu wzmacniacza od razu zobaczyłem usterkę, a mianowicie brak rezystora i czarny ślad po nim. Według schematu jest to rezystor 1 kΩ. Uszkodzenie jest na lewym kanale. Jestem bardziej amatorem w takich naprawach, więc nie wiem dokładnie, co jak pomierzyć, ale mierząc wlutowane elementy i porównując je z takimi samymi z kanału prawego, doszedłem do wniosku, że uszkodzone są także: rezystor emiterowy o oznaczeniu RGC 0,18 Ω × 2 (w miejscu O powinien być symbol Ω), gdyż z jednej strony, czyli skrajna nóżka i środkowa, miernik pokazał wartość rezystancji, a z drugiej brak jakiegokolwiek przejścia, co różniło się z tym samym elementem z kanału prawego, który na obu stronach miał jednakowe wartości rezystancji.
Uszkodzone są też (prawdopodobnie) tranzystory mocy, czyli końcówki (D2276 i B1503), bo także mierząc je wlutowane na kanale lewym (uszkodzonym), miernik piszczy między każdą z nóżek, a na kanale prawym są już wartości rezystancji między wyprowadzeniami. Zasilacz sprawdziłem jedynie woltomierzem i podaje 2 × 37 V, wszystkie bezpieczniki sprawne, sam wzmacniacz uruchamia się, działa podświetlenie przycisków, działa selektor źródeł, cykają wszystkie przekaźniki od poszczególnych funkcji itd. Jeszcze podejrzewam elektrolity ELNA FOR AUDIO 8200 µF 56 V, gdyż bardzo delikatnie są wypukłe, oba identycznie.
Na schemacie brakujący rezystor opisany jest jedynie 1 kΩ, ale nie mam pojęcia, jakiej jest mocy, czy ktoś może mi podpowiedzieć, jaki powinien być?
Skąd zakupić "pewne" oryginalne elementy, takie jak końcówki, elektrolity oraz rezystor emiterowy? Co jeszcze pomierzyć, gdzie szukać przyczyny spalonych podzespołów?
Wzmacniacz dostałem uszkodzony od kolegi za free, mówił, że normalnie się włącza, ale nie grają głośniki, więc podejrzewałem typową usterkę tych wzmacniaczy, czyli zimne luty lub uszkodzone przekaźniki, ewentualnie układ sterujący nimi. Jednak po otworzeniu wzmacniacza od razu zobaczyłem usterkę, a mianowicie brak rezystora i czarny ślad po nim. Według schematu jest to rezystor 1 kΩ. Uszkodzenie jest na lewym kanale. Jestem bardziej amatorem w takich naprawach, więc nie wiem dokładnie, co jak pomierzyć, ale mierząc wlutowane elementy i porównując je z takimi samymi z kanału prawego, doszedłem do wniosku, że uszkodzone są także: rezystor emiterowy o oznaczeniu RGC 0,18 Ω × 2 (w miejscu O powinien być symbol Ω), gdyż z jednej strony, czyli skrajna nóżka i środkowa, miernik pokazał wartość rezystancji, a z drugiej brak jakiegokolwiek przejścia, co różniło się z tym samym elementem z kanału prawego, który na obu stronach miał jednakowe wartości rezystancji.
Uszkodzone są też (prawdopodobnie) tranzystory mocy, czyli końcówki (D2276 i B1503), bo także mierząc je wlutowane na kanale lewym (uszkodzonym), miernik piszczy między każdą z nóżek, a na kanale prawym są już wartości rezystancji między wyprowadzeniami. Zasilacz sprawdziłem jedynie woltomierzem i podaje 2 × 37 V, wszystkie bezpieczniki sprawne, sam wzmacniacz uruchamia się, działa podświetlenie przycisków, działa selektor źródeł, cykają wszystkie przekaźniki od poszczególnych funkcji itd. Jeszcze podejrzewam elektrolity ELNA FOR AUDIO 8200 µF 56 V, gdyż bardzo delikatnie są wypukłe, oba identycznie.
Na schemacie brakujący rezystor opisany jest jedynie 1 kΩ, ale nie mam pojęcia, jakiej jest mocy, czy ktoś może mi podpowiedzieć, jaki powinien być?
Skąd zakupić "pewne" oryginalne elementy, takie jak końcówki, elektrolity oraz rezystor emiterowy? Co jeszcze pomierzyć, gdzie szukać przyczyny spalonych podzespołów?