Od kilku dni w magazynie LiFePo4 mam szybkie ładowanie i rozładowywanie: ładowanie: 30%, 35%, 48%, 100%, rozładowywanie podobnie w dół.
Przy bardzo małych prądach (ładowania i rozładowywania / poniżej 0,005 C /) jest niby ok, ale użyteczność żadna.
Podglądając napięcia na poszczególnych ogniwach, zauważyłem, że ładowanie większym prądem (np. 0,2 C) powoduje, że jedno z ogniw (#5) ma dużo WIĘKSZE napięcie (o 0,5 V) od innych. Z kolei przy rozładowywaniu: to ogniwo ma dużo MNIEJSZE napięcie (o 0,5 V). Czy to znak, że ogniwo jest do wymiany, czy można je jeszcze jakoś uratować?
W stanie spoczynku (prąd: 0A), ogniwo ma takie same napięcie jak pozostałe.
Przy bardzo małych prądach (ładowania i rozładowywania / poniżej 0,005 C /) jest niby ok, ale użyteczność żadna.
Podglądając napięcia na poszczególnych ogniwach, zauważyłem, że ładowanie większym prądem (np. 0,2 C) powoduje, że jedno z ogniw (#5) ma dużo WIĘKSZE napięcie (o 0,5 V) od innych. Z kolei przy rozładowywaniu: to ogniwo ma dużo MNIEJSZE napięcie (o 0,5 V). Czy to znak, że ogniwo jest do wymiany, czy można je jeszcze jakoś uratować?
W stanie spoczynku (prąd: 0A), ogniwo ma takie same napięcie jak pozostałe.