@Gelip dzięki bardzo za kompedium wiedzy z podlinkowanego tematu. Powiem krótko za wieszczem teraz to "wiem, że nic nie wiem"
Mój mały świat backup-u wywrócił się całkowicie, GPT albo MBR trzeba uwzględniać przy kopiach, nie wszystkie polecane programy obsługują oba, nie wszystkie robią NVMe, ATI ver.11.7 do bani, itd. Kilka lat wcześniej było tak, że korzystałem np. z Aomei Backup czy Backup Todo (i inne) zrobiłem kopie, system się wysypał i z kopii nic nie dało się odzyskać, teraz wiem dlaczego.
Zawsze kopie robiłem pod linuxem i umieszczałem na dyskach hdd, ze 2-3 razy dysk ratunkowy na pendrive i też nie pomógł jak padł rozruch komputera.
Po zrobieniu kopii nigdy ich nie sprawdzałem do czasu, kiedy była awaria, po takich doświadczeniach szukałem sprawdzonego programu, po przeczytaniu wielu wątków padło na Acronisa (1-szą kopię robiłem Ghostem). Moje szczęście takie, że mam sprzęt wiekowy (stacjonarny), bo jeszcze dochodzą ograniczenia dot gen. procesorów, albo też ograniczenia pojemności pendrive (jak podajesz).
O sobie mogę powiedzieć, że jestem homeopatycznie wyedukowanym użytkownikiem

, nie zazdroszczę tym co biorą program na rympał i backup-ują. Reasumując dla laika lepszy będzie AOMEI czy Macrum Reflect?, żeby nie dzielił na GPT i MBR, dysków na HDD, SSD czy NVMe, nie będzie odzyskiwał przez sieć, po prostu dla domowego użytkownika.
Po tych wypocinach zapewne nie muszę świadczyć, że te uwagi, które podałeś na niekorzyść Acronisa słyszę 1-szy raz.
Dlaczego pendrive ratunkowy Macrum może mieć pojemność max. 32 GB?, ja brałem do tej pory każdy wolny i chyba najmniejszy mam 64GB.