opornik7 napisał: Poniżej fotki z życia wzięte. Na jakie potrzeby producent wyposażył je w te śruby?
Sprawa nie jest taka prosta, bo w praktyce z tymi śrubami różnie bywa. Mogą być, a może ich standardowo nie być. Mogą tam być na życzenie zamawiającego - klient chce, to zrobią. A nieraz to są po prostu wiercone na miejscu i wykonawca przykręca do nich bednarkę "na chama".
opornik7 napisał: Sprawa kolejna, dla słupa należy wykonać uziom o rezystancji mniejszej od 10Ω na potrzeby ochrony odgromowej.
Jesteś pewien co do obligatoryjnego zapewnienia max. 10 omów dla takiego uziomu? Bo wg mojej wiedzy normy wcale takie konkretne nie są. Mówi się głównie o wymogach geometrycznych, a te magiczne 10 omów to wartość fakultatywna, do której warto dążyć, ale jak tyle nie będzie to też nic złego się nie dzieje.
Nie fetyszyzujmy wartości rezystancji uziomów, bo w większości przypadków dla instalacji w budynkach oraz dla dyskutowanych tu sieci oświetleniowych nie ma ona wielkiego znaczenia. A to niestety powszechne w środowisku elektryków zjawisko.
No i pytanie czy ta ochrona odgromowa dla parkowej latarni w ogóle jest obligatoryjna? Czemu nie wykonuje się jej dla słupów np. energetycznych, które przecież tak samo narażone są na uderzenie pioruna? Rozumiem np. boiska piłkarskie, ale jaki ma to sens dla latanii pod wieżowcem albo przy zadrzewionej alejce w parku?
A co ze słupami betonowymi? Są przecież np. żerdzie EOP, masa jest też starych rozwiązań na słupach żelbetowych. Nie widziałem jeszcze żeby ciągnął ktoś bednarkę na wierzchołek takiego słupa żeby chronić go odgromowo. A sieci oświetlenia napowietrznego na żerdziach ŻN czy E? Wykonuje się takie masowo nawet teraz, a nie widziałem jeszcze ani razu aby ktokolwiek zastanawiał się nad kwestią ochrony odgromowej takiego słupa. Uziemia się jedynie końcówki i odgałęzienia obwodów oraz miejsca zainstalowania odgromników. A dziwnym trafem w przypadku słupów metalowych nagle we wszystkich jakby strzelił piorun i od razu przychodzi im do głowy ochrona odgromowa. Dlaczego? Bo jest metalowy? A od kiedy to jedynie w metalowe słupy uderzają pioruny?
W tym temacie z tego co widzę króluje podejście typu "tak się zawsze robiło, więc tak zrobię i będzie spokój". To samo dotyczy zapisujących te wszystkie bednarki wzdłuż kabli oświetleniowych w SWIZ dla zamówień publicznych. Są też miasta wymagające kabli 5-żyłowych w oświetleniu i jeszcze dodatkowo bednarki łączącej słupy ze sobą, co nie ma w zasadzie żadnego sensu. A jeszcze śmieszniej wygląda to w zestawieniu z faktem, że masę sieci buduje się teraz bezwykopowo, tzn. przewiertem sterowanym, więc ta bednarka nawet nie leży w ziemi tylko co najwyżej w polietylenowej rurze osłonowej.
Mało tego - w praktyce (przynajmniej takie są moje doświadczenia) obecnie w niemal każdym projekcie przyjmuje się stosowanie opraw II klasy izolacji (wymagają tego te same podmioty, które oczekują tych wyżej wspomnianych 5x kabli i bednarek!), tabliczki słupowej II klasy izolacji, oraz przewodu do oprawy w podwójnej/wzmocnionej izolacji, często dodatkowo w peszlu, co jest równoznaczne z założeniem, że do przebicia izolacji powodującego obecność napięcia na słupie nigdy nie dojdzie. W takim wypadku możemy mówić jedynie o odgromowej funkcji ewentualnego uziomu - ocenić trzeba jedynie czy jest ona w ogóle zasadna. A jeśli jest, to trzeba się zastanowić do czego jest w tym zakresie potrzebne kilometry bednarek w wykopach i czy bardziej zdroworozsądkowa nie byłaby zwykła, np. 3-metrowa szpilka przy słupie.
A jeśli jednak mamy oprawę i osprzęt I klasy izolacji, to warto zastanowić się jakie zadanie ma spełnić ta bednarka gdy słup przyłączony jest do przewodu PE/PEN i zapewniony jest warunek SWZ (a musi być - nie wyobrażam sobie wykonania takiej sieci bez obliczeń w projekcie i późniejszych pomiarów). Czy ma ona zmniejszyć napięcie dotykowe występujące na słupie przez te max. 5 sekund jakie upłynie do zadziałania zabezpieczenia? Jeśli tak, to tu się przecież sprawdzi lepiej okrąg z bednarki wokół fundamentu słupa, a nie 50 m taśmy ciągniętej w nieznanym kierunku - to drugie to raczej sposób na utylizację stali a nie zapewnienie jakiegoś wymiernego efektu. A dodatkowo można nawet rozważyć połączenie wyrównawcze z pobliskimi uziemionymi przez posadowienie obiektami (np. metalowymi ogrodzeniami) - takie rozwiązania przewidują normy np. dla brytyjskich instalacji.