Od kilku lat korzystam z WD My Cloud 3 T. Urządzenie podłączone do sieci przez kilka lat działało bez najmniejszych problemów. Przez ostatni rok było odłączone od zasilania. 2 tygodnie temu potrzebowałem zarchiwizować ok. 20 GB - bo nie mieściły się na PC. Po podłączeniu zasilania urządzenie uruchomiło się bez problemu i zostało wykryte przez sieć. Przeszedłem do etapu kopiowania danych. Podczas ich przenoszenia w przednim panelu zaczęła (chyba palić lub migać - nie pamiętam już) czerwona dioda. Przeczytałem w instrukcji, że może to być powód przegrzania dysku. Sam dysk też jakby zaczął inaczej pracować. Odłączyłem urządzenie od sieci, odczekałem chwilę i ponownie włączyłem. Od tej chwili same problemy. Początkowo był dostęp tylko do panelu administracyjnego (skanowanie jak przy każdym uruchomieniu) i brak dostępu do zasobów dysku. Dioda cały czas z przodu świeci na pomarańczowo. Odczekałem tydzień - nic się nie wydarzyło. Odłączyłem od sieci 230 V i podłączyłem ponownie. Teraz już nie mam dostępu ani do plików na dysku, ani do panelu administracyjnego. Dioda z przodu cały czas świeci na pomarańczowo.