Witam wszystkich
Mam pralkę AWG 681. Kilka dni temu zaczęła mieć problemy, np. nie pobierała wody albo pobierała jej za dużo. Sprawdziłem chyba wszystko. Elektrozawór i pompę sprawdziłem, podłączając do nich napięcie 230 V. Elektrozawór pobiera wodę, a pompa opróżnia pralkę. Problemem była zapchana komora powietrzna (nie wiem, czy to dobre tłumaczenie z ang.). Oczyściłem ją, sprawdziłem rurkę do hydrostatu oraz sam hydrostat, dmuchając w rurkę. Hydrostat ma 3 poziomy. Dobrze klikało podczas zwiększania ciśnienia (dmuchania), więc wydaje mi się, że hydrostat jest sprawny. Problem polega na tym, że wszystko osobno działa, ale po włączeniu pralki nic się nie dzieje. Przyszedł mi do głowy pomysł, że to wina tego, że w pralce nie ma wcale wody, więc komora powietrzna połączona z bębnem nie może trzymać odpowiedniego ciśnienia, żeby hydrostat wystartował. Nalałem więc trochę wody i pralka zaczęła pracować, ale nie tak jak powinna. Myślę, że to wina "złego" ciśnienia w rurce do hydrostatu. Nie wiem, jak należy "wyregulować" to ciśnienie, jeżeli rurka była odłączona, a w pralce nie było ani grama wody, więc króciec komory powietrznej nie był zalany wodą.
Na temat hydrostatu, który jest w mojej pralce, dowiedziałem się wiele z artykułu Link, ale niestety nie ma tam informacji nt. wyregulowania ciśnienia.
Proszę o pomoc.
Mam pralkę AWG 681. Kilka dni temu zaczęła mieć problemy, np. nie pobierała wody albo pobierała jej za dużo. Sprawdziłem chyba wszystko. Elektrozawór i pompę sprawdziłem, podłączając do nich napięcie 230 V. Elektrozawór pobiera wodę, a pompa opróżnia pralkę. Problemem była zapchana komora powietrzna (nie wiem, czy to dobre tłumaczenie z ang.). Oczyściłem ją, sprawdziłem rurkę do hydrostatu oraz sam hydrostat, dmuchając w rurkę. Hydrostat ma 3 poziomy. Dobrze klikało podczas zwiększania ciśnienia (dmuchania), więc wydaje mi się, że hydrostat jest sprawny. Problem polega na tym, że wszystko osobno działa, ale po włączeniu pralki nic się nie dzieje. Przyszedł mi do głowy pomysł, że to wina tego, że w pralce nie ma wcale wody, więc komora powietrzna połączona z bębnem nie może trzymać odpowiedniego ciśnienia, żeby hydrostat wystartował. Nalałem więc trochę wody i pralka zaczęła pracować, ale nie tak jak powinna. Myślę, że to wina "złego" ciśnienia w rurce do hydrostatu. Nie wiem, jak należy "wyregulować" to ciśnienie, jeżeli rurka była odłączona, a w pralce nie było ani grama wody, więc króciec komory powietrznej nie był zalany wodą.
Na temat hydrostatu, który jest w mojej pralce, dowiedziałem się wiele z artykułu Link, ale niestety nie ma tam informacji nt. wyregulowania ciśnienia.
Proszę o pomoc.