Witam, mam telefon HUAWEI P9. Niedawno kupiłem to na Vinted za stówkę jako działający.
Wiadomo, bateria zmęczona trochę, ale działa i trzyma. Dzisiaj, siedząc przy śniadaniu, otworzyłem w końcu te magiczne 2 zastrzeżone wiadomości od operatora. Pojawiło się okno z nimi i wyskoczyło kolejne o zezwoleniu na dostęp do kontaktów. Dałem zezwól i... Taki ch** - telefon nawet się nie wyłączył, a gwałtownie zgasł i nie wstaje. Ewentualnie wstaje na 1–2 sekundy, a czasem na 5–6 sekund. Te 3 przypadki występują losowo.
Otworzyłem telefon i profilaktyka - napięcie - 3,8 V na ogniwie, zwarć brak, opór 0,0 Ω.
Mimo wszystko jednak widzę, że sprzedawca nie napisał, że telefon był już otwierany. Plomba od taśmy prowadzącej na dół telefonu już przebita (na zdjęciu zdemontowana), aparat lekko zakurzony, a i jego pokrywa zaśniedziała.
Nie wiem, jak się z tym obejść, podejrzewam, że bateria klękła po prawie dekadzie udręki, ale chciałbym dowiedzieć się jednak, co można jeszcze zrobić, sprawdzić.
Oczywiście dla bezpieczeństwa po odpakowaniu telefonu zrobiłem profilaktyczny hebel .
AI: Próbowałeś może wejść w tryb recovery albo fastboot? Jakieś reakcje na kombinacje przycisków (np. vol i power)?
Nie jest to możliwe, telefon nie wstaje na tak długo, aby wejść.
AI: Masz może pod ręką inną baterię do P9 albo zasilacz serwisowy, żeby sprawdzić, czy to faktycznie tylko aku padło, czy coś grubszego się uwaliło?
Baterii nie mam, a zasilacza też, wstyd przyznać, się nie mam.
Wiadomo, bateria zmęczona trochę, ale działa i trzyma. Dzisiaj, siedząc przy śniadaniu, otworzyłem w końcu te magiczne 2 zastrzeżone wiadomości od operatora. Pojawiło się okno z nimi i wyskoczyło kolejne o zezwoleniu na dostęp do kontaktów. Dałem zezwól i... Taki ch** - telefon nawet się nie wyłączył, a gwałtownie zgasł i nie wstaje. Ewentualnie wstaje na 1–2 sekundy, a czasem na 5–6 sekund. Te 3 przypadki występują losowo.
Otworzyłem telefon i profilaktyka - napięcie - 3,8 V na ogniwie, zwarć brak, opór 0,0 Ω.
Mimo wszystko jednak widzę, że sprzedawca nie napisał, że telefon był już otwierany. Plomba od taśmy prowadzącej na dół telefonu już przebita (na zdjęciu zdemontowana), aparat lekko zakurzony, a i jego pokrywa zaśniedziała.
Nie wiem, jak się z tym obejść, podejrzewam, że bateria klękła po prawie dekadzie udręki, ale chciałbym dowiedzieć się jednak, co można jeszcze zrobić, sprawdzić.
Oczywiście dla bezpieczeństwa po odpakowaniu telefonu zrobiłem profilaktyczny hebel .
AI: Próbowałeś może wejść w tryb recovery albo fastboot? Jakieś reakcje na kombinacje przycisków (np. vol i power)?
Nie jest to możliwe, telefon nie wstaje na tak długo, aby wejść.
AI: Masz może pod ręką inną baterię do P9 albo zasilacz serwisowy, żeby sprawdzić, czy to faktycznie tylko aku padło, czy coś grubszego się uwaliło?
Baterii nie mam, a zasilacza też, wstyd przyznać, się nie mam.