Cześć,
mam pytanie, jak obecnie wygląda sprawa z kaucją za akumulatory, które nie są określane mianem "samochodowe", ale np. motocyklowe, żelowe, UPS-owe?
Kupowałem (jako osoba fizyczna) niedawno różne akumulatory małych pojemności i zdałem sobie w pewnym momencie sprawę z tego, że nikt ode mnie nie pobiera kaucji za np. akumulatory żelowe 5Ah, 9Ah, 18Ah ani nie każe oddawać zużytych. No bo nie wierzę, że akumulator 12V 5Ah za 50zł ma wliczoną kaucję 30zł.
Próbowałem analizować przepisy, ale z nich wynika tylko, że każdy akumulator, bez względu na wymiary, itp - powinien podchodzić pod kaucję. Nonsens.
To jak to obecnie jest? Nieformalnie widzę zapiski, że przy akumulatorach "samochodowych" jest ta kaucja, ale o motocyklowych, kosiarkowych, wózkowych - nic nie znalazłem.
Ktoś podpowie, jak to wygląda w praktyce? Aku kwasowe sprzedaje się bez tego całego chromolenia o kaucji, dopóki nie pojawi się słowo "samochodowy"?
mam pytanie, jak obecnie wygląda sprawa z kaucją za akumulatory, które nie są określane mianem "samochodowe", ale np. motocyklowe, żelowe, UPS-owe?
Kupowałem (jako osoba fizyczna) niedawno różne akumulatory małych pojemności i zdałem sobie w pewnym momencie sprawę z tego, że nikt ode mnie nie pobiera kaucji za np. akumulatory żelowe 5Ah, 9Ah, 18Ah ani nie każe oddawać zużytych. No bo nie wierzę, że akumulator 12V 5Ah za 50zł ma wliczoną kaucję 30zł.
Próbowałem analizować przepisy, ale z nich wynika tylko, że każdy akumulator, bez względu na wymiary, itp - powinien podchodzić pod kaucję. Nonsens.
To jak to obecnie jest? Nieformalnie widzę zapiski, że przy akumulatorach "samochodowych" jest ta kaucja, ale o motocyklowych, kosiarkowych, wózkowych - nic nie znalazłem.
Ktoś podpowie, jak to wygląda w praktyce? Aku kwasowe sprzedaje się bez tego całego chromolenia o kaucji, dopóki nie pojawi się słowo "samochodowy"?