Ja już nie kombinowałem. Przyszedł silnik, stwierdziłem, że zębatki współpracujące z tą na wirniku też wymienię. Całą przekładnie wyczyściłem i nasmarowałem. Dałem smar łożyskowy, choć przypomniałem sobie, że mam też taki przekładniowy, którego używałem do szlifierki kątowej.
Reasumując, używany silnik ~100zł, zębatki 20zł. Zębatki nr 53, o które pytał wyżej kolega. Średnice mają tą samą, ale ta z wirnika jest 2x grubsza
Ale kiedyś może nabędę DCD996 albo 999, albo tą najnowszą, by mieć coś mocniejszego w zanadrzu.