logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Amatorska nawijarka przystosowana do cienkich przewodów - nie zrywa :)

gklub 12 Gru 2023 19:28 5922 33

TL;DR LABEL_AI_GENERATED

  • Amatorska nawijarka do cienkich drutów, szczególnie kłopotliwych przy ręcznym nawijaniu, zbudowana z myślą o taniej i łatwej konstrukcji.
  • Napęd oparto na płycie wiórowej, prętach gwintowanych M6, łożyskowanych osiach, kołach pasowych i paskach O-ring; karetkę prowadzi zmienne przełożenie oraz lekkie napinanie drutu.
  • Zakres średnic drutu obejmuje 0,02–0,5 mm, a przełożenie zmienia się od około 1/6 do 6.
  • Test na 8-warstwowej cewce transformatora 25kV dał 10 000 zwojów drutem DNE0,05, a także pozwolił nawijanie DNE0,03.
  • Konstrukcja nie jest najwygodniejsza i nie nadaje się do produkcji, ale działa pewnie i daje duże możliwości regulacji.
Podsumowanie AI na podstawie dyskusji. Może zawierać błędy.
  • Szanowni Koledzy
    Poniżej opiszę sprawdzoną nawijarkę do cienkich przewodów, którą byłem zmuszony popełnić:
    To moja pierwsza publikacja i proszę o wyrozumiałość.
    Założenia:
    • Łatwa i tania w budowie
    • Raczej do cienkich drutów, bo takie są zwykle uciążliwe w ręcznym nawijaniu – łatwo zerwać, trudno o stały naciąg, duże liczby zwojów.
    Nie jest najwygodniejsza i z pewnością nie do produkcji, ale jest pewna i daje duże możliwości dostosowania.
    Szczegóły konstrukcji i działania widać na fotografiach i w załączonym filmie, niemniej kilka podpowiedzi poniżej:
    Technologia klasy „OBI” - płyta wiórowa, pręt gwintowany M6 (nierdzewny), nakrętki gdzie trzeba samohamowne M6.
    Wszystkie osie "M6" łożyskowane.
    Koła pasowe wykonałem na tokarce, ale można również wyciąć z poliwęglanu i "rozwieść".
    Silniczek tzw. SFZ czyli „wentylatorkowy” – owszem bywa ciepły, ale nigdy nie był zbyt gorący.
    Paski gumowe tzw. oringi – najlepiej silikonowe (tu tylko czerwony na przekładni zmiennej), bo zwykłe tj. czarne po kilku miesiącach pękają.
    Białe elementy – teflon, ale może być poliimid lub podobne byle śliskie, ale teflon jako bardziej miękki łatwiej „nagwintować” przez ściśnięcie razem z z prętem M6 imadłem.
    Elementy przeźroczyste z poliwęglanu – dobrze obrabialny i nie pęka.
    Ośki ze szprychy rowerowej osadzane podkładkami sprężystymi samozacinającymi.
    Stożki mocujące karkasy – druk 3D.
    Stożki przekładni zmiennej – zagadka: z czego wzięte? - jak będzie trzeba podpowiem :) - pokryte cienką warstwą silikonu – tu czarnym wysokotemperaturowym K2.
    Dla pokazanych stożków średnica „nacinanego” ostatniego koła pasowego dobrana dla drutów o średnicy od 0,02 do 0,5 mm – ja raczej nawijam cienkimi drutami typowymi dla wysokich napięć. Zakres przełożeń ok. od 1/6 do 6.
    Zmiana kierunku przesuwu karetki przez zatrzymanie i skrzyżowanie paska napędowego karetki.
    W karetce napinacz z cienkiego sprężystego drutu o jak najmniejszej masie dla kompensacji zmian prędkości drutu spowodowanej kanciastym przekrojem karkasu.
    Karetkę można łatwo przestawić bez kręcenia napędem.
    Zawieszka na drucie w zależności od wysokości uruchamia i zatrzymuje odpowiednio szpulę z drutem (mimo łożysk kulkowych zawsze istnieje różnica między tarciem statycznym i dynamicznym) oraz zapewnia naprężenie przewodu po zatrzymaniu nawijania.
    Obciążenie dobrać do drutu, średnicy nawoju itp.
    Umieszczona na osi podajnika nakrętka M6 reguluje opór obrotu szpuli – mogłaby być motylkowa.
    Precyzyjna linijka pozwala szybko ustawić zakres nawoju i na bieżąco kontrolować posuw.
    Tutaj kilka fotografii pokazujących konstrukcję:

    Domowa nawijarka do cienkich przewodów z drewnianą podstawą i metalowymi elementami. Nawijarka do cienkich przewodów zbudowana z drewnianej podstawy z metalowymi i plastikowymi elementami.
    Zbliżenie na elementy nawijarki do cienkich przewodów, w tym wałki i pas transmisyjny. Zdjęcie pokazujące mechanizm nawijarki do cienkich przewodów z widocznymi elementami z poliwęglanu i teflonu na drewnianej konstrukcji.
    Domowa nawijarka do cienkich przewodów z elementami drewnianymi i metalowymi. Przybliżenie elementów nawijarki do cienkich przewodów z użyciem materiałów takich jak płyta wiórowa, pręty gwintowane i teflon.
    Element nawijarki do cienkich przewodów na tle drewnianego blatu. Ręcznie zbudowana nawijarka do cienkich przewodów z drewnianą podstawą, metalowym prętem gwintowanym i plastikową linijką na górze.
    Część nawijarki do cienkich przewodów z metalowym dyskiem i białymi elementami z tworzywa sztucznego. Nawijarka do cienkich przewodów z dużym szpulą miedzi na drewnianej podstawie.

    Jako test posłużyło nawinięcie 8-warstwowej cewki transformatora 25kV - 10000 zwojów drutu DNE0,05, ale drut 0,03 również dał się nawinąć.
    W dołączonym filmie pokazuję nawijanie drutem DNE 0,05.



    W razie potrzeby proszę pytać o detale.
    Pozdrawiam z Wrocławia
    Grzegorz

    Fajne? Ranking DIY
    O autorze
    gklub
    Poziom 34  
    Offline 
    Specjalizuje się w: mikrofale
    gklub napisał 1793 postów o ocenie 768, pomógł 309 razy. Jest z nami od 2004 roku.
  • #2 20858430
    kkknc
    Poziom 43  
    Posty: 23747
    Pomógł: 1915
    Ocena: 6702
    Coś z niczego. To mi się podoba.
  • #3 20858528
    ta_tar
    Poziom 41  
    Posty: 6491
    Pomógł: 699
    Ocena: 2052
    A jak wykonany jest i z czego - licznik ilości zwojów?
  • #4 20858559
    gulson
    Administrator Systemowy
    Posty: 29491
    Pomógł: 150
    Ocena: 6110
    I to jest prawdziwe DIY! Napisz do mnie paczkomat, a wyślę mały upominek. Dzięki za prezentacje!
  • #5 20858595
    gklub
    Poziom 34  
    Posty: 1793
    Pomógł: 309
    Ocena: 768
    >>20858528
    Tu licznik nie był nigdy potrzebny.
    Dla zwykłych transformatorów dokładność liczby zwojów 1% to już przesada.
    Tu dwie metody to zapewnią dla dużych liczb zwojów:
    Przy dokładnym ustawieniu nawijarki szerokość nawoju i średnica drutu to raz.
    Duża stałość obrotów i stoper to dwa.
    Ale przykleić neodymek na kole lub naciskany kalkulator wzorem którejś z wcześniej opisanych nawijarek - czemu nie :)
  • #7 20859790
    Homo_toxicus
    Poziom 27  
    Posty: 1113
    Pomógł: 76
    Ocena: 375
    Przekładnia bezstopniowa jest MEGA :D. Klimatycznie prezentowałyby się kalkulatory BRDA lub ELWRO 144 jako liczniki taktowane kontaktronem :D ale nie będę się upierał. Dla mnie ten projekt jest murowanym faworytem do konkursu "DIY roku 2023".
  • #8 20860593
    saly
    Poziom 32  
    Posty: 3277
    Pomógł: 89
    Ocena: 1003
    Super pomysł i konstrukcja.
    Prosty licznik zwoi można zrobić z starego kalkulatora.
    Dajesz na kablekach kontaktron do znaku "=", wpisujesz na kalku 1 + i jak magnes mija kontaktron to poprzez równa się zwiększa się ilość zwoi. Miałem tak przy mojej nawijarce.
    Te stozkowe walce są z odzysku, czy produkowane przez Ciebie
  • #10 20860651
    szeryf3
    Poziom 30  
    Posty: 2046
    Pomógł: 12
    Ocena: 674
    Cytat:
    proszę o wyrozumiałość

    Bardzo fajny przyrząd, prosty ale genialny.
  • #11 20860776
    vodiczka
    Poziom 43  
    Posty: 30269
    Pomógł: 1185
    Ocena: 4310
    kkknc napisał:
    Coś z niczego. To mi się podoba.
    Mnie też ale nawijarka bez licznika to jak wesele bez muzyki ;)
  • #12 20860878
    Andrzej42
    Poziom 32  
    Posty: 1534
    Pomógł: 178
    Ocena: 322
    Mnie te stożkowe walce przypinają nogi od starej szafy :)
    Pomysłów na liczniki są tysiące: od gotowych , mechanicznych elektrycznych (np z central telefonicznych), po różne rozwiązania elektroniczne...
    Jako silnik mógłby był jakiś silnik modelarski - silny i łatwa i szeroka regulacja obrotów... (na filmie wygląda, że jest jeden zwój to więcej niż sekunda, więc... 10 000obrotów to ponad trzy godziny).
    Odwijanie cienkich drutów to szpula stoi na boku a odbiera się do góry plus sprzęgiełko filcowe do stałego naciągu. Niema wtedy problemu z bardzo cienkimi drutami.
    Zamiast skomplikowanej (tu: prostej :) ) przekładni bezstopniowej, zastosować silniczek krokowy sterowany chociażby przez arduino. jako dodatkowa przekładnia można zastosować "skrzynie biegów" od dowolnej dwubiegowej (są nawet trzybiegowe) wkrętarki, którą można całą kupić za dychę lub dwie - jak potrzeba więcej przełożeń, to dwie szeregowo. Można też, zastosować zderzaki do zamiany kierunku oraz mocno skrócić odległość między prowadnicą a karkasem.

    Potraktuj moje propozycje jako ewentualny upgrade na przyszłość.
  • #13 20860909
    kkknc
    Poziom 43  
    Posty: 23747
    Pomógł: 1915
    Ocena: 6702
    Mnie natomiast się bardzo podoba. Typowa taka inżynieryjska robota. Nie udało się ta druga dziurka obok poprawiamy. Licznik można sobie policzyć samemu można też dorzucić zwykły mechaniczne tak zwany klikacz. To naprawdę jest proste i świetne. A przede wszystkim działa i spełnia pokładane nadzieje i to jest najważniejsze.
  • #14 20861061
    gklub
    Poziom 34  
    Posty: 1793
    Pomógł: 309
    Ocena: 768
    Ad Andrzej42:
    Cytat:
    Pomysłów na liczniki są tysiące:

    jak wyżej - nigdy nie był potrzebny
    Cytat:
    ...szpula stoi na boku a odbiera się do góry plus sprzęgiełko filcowe do stałego naciągu...

    Już przy średnicy drutu 0,03mm nie czujesz, kiedy zrywasz :(.
    Zgadza się - jest to jedna z technik pilnowania naciągu ale nie wiem, czy masz na myśli hamowanie szpuli czy drutu w technice zdejmowania drutu ze szpuli?
    To drugie wprawdzie uwalnia od masy szpuli, ale powoduje skręcanie drutu, co przy małych średnicach jest nieistotne, ale nie wiem, jak przy większych.
    Dodatkowo wymagne byłoby staranne pilnowanie naciągu tak, aby nigdy poluzowane zwoje nie opadły.
    Hamulec cierny musi mieć niebanalną konstrukcję dla precyzyjnej regulacji i stałości siły tarcia - a miało być szybko, łatwo i niezawodnie...
    Dociążanie osiowe łożyska kulkowego oczywiśie w przyzwoitych granicach okazało się łatwe i skuteczne.
    Po dłuższym czasie tarcie mogłoby się zmienić - grawitacja z pewnością będzie stała :)
    Stopniowy narost/zmniejszanie siły w miarę ponoszenia/obniżania się obciążnika daje czas na łagodny rozruch/zatrzymanie obrotu szpuli.
    Dodatkowo napęd paskowy z miękkiej gumy + "nieważki" napinacz z duży "zasięgiem" + obciążnik zapewniają brak zerwania oraz swobodną przestrzeń na bezpieczne manipulacje przy rozpoczynaniu i kończeniu warstwy/nawoju.
    Cytat:
    ...zastosować silniczek krokowy sterowany chociażby przez arduino [...] zderzaki do zamiany kierunku...

    Gdybym robił urządzenie komercyjne - oczywiście silniki krokowe + Arduino (no, może nie A...) + program zapewnią wszystko, ale chciałem zrobić minimum, żeby wykonać z pewnością bezbłędne uzwojenia.
    Chociażby to, ile milimetrów przestawić karetkę po zmianie kierunku nawijania - tu przestawiam ręcznie i natychmiast widzę efekty. Linijka ze skalą pozwala na powtarzalność.
    Wygodniejsze to niż zmiana ustawień w programie...
    Cytat:
    ...mocno skrócić odległość między prowadnicą a karkasem...

    Odległość celowo spora - dużo więcej miejsca na konstrukcję i łatwiej dobrać poprawną geometrię prowadzenia drutu i wykonania nawoju - np. sekcyjnego...
    Jeszcze jedno - przy średnicy 0,03 samo odwinięcie i założenie drutu jest ciekawe - ja początek drutu ze szpuli oddmuchiwałem.
    Generalnie ta nawijarka jest przewidziana do dorywczego użytku, większe ilości zamówiłbym w firmie.
    Btw: Najcieńszy drut, jaki miałem w rękach to 0,018mm, ale na szczęście nie musiałem go stosować :)
    Przy okazji - ostatnio nawijarka posłużyła za polerkę bębnową do malutkich styków...
  • #15 20862843
    Frog_Qmak
    Poziom 25  
    Posty: 1326
    Pomógł: 7
    Ocena: 298
    W jaki sposób jest realizowany przesuw karetki kierunkującej drut ? Bo z tego, co widzę, korba nie jest używana, ani nie ma podłączonego żadnego paska napędowego.
  • #16 20862876
    gklub
    Poziom 34  
    Posty: 1793
    Pomógł: 309
    Ocena: 768
    Napęd karetki: oś silniczka - duże koło na osi karkasu - małe koło na osi karkasu(niewidoczne z przodu umieszczone na tej samej osi tuż za dużym - z niego wychodzi najdłuższy pasek - kawałek widać na 3. zdjęciu) - koło wałka napędowego przekładni zmiennej - kółeczko wałka zdawczego przekładni zmiennej - koło karetki.
  • #17 20862880
    Wawrzyniec
    Poziom 38  
    Posty: 4006
    Pomógł: 392
    Ocena: 1075
    Popatrz dokładnie:
    Zbliżenie mechanizmu z drewnianą podstawą i elementami ruchomymi, oznaczone czerwonymi napisami.


    gklub napisał:
    Białe elementy – teflon, ale może być poliimid lub podobne byle śliskie, ale teflon jako bardziej miękki łatwiej „nagwintować” przez ściśnięcie razem z z prętem M6 imadłem
  • #18 20866080
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Posty: 34309
    Pomógł: 3925
    Ocena: 9443
    gklub napisał:
    Duża stałość obrotów
    Wybacz proszę Kolego, ale użyty silnik jest silnikiem ASYNCHRONICZNYM. O ile jeszcze w wypadku drutu o określonej średnicy może się powtarzać czas nawoju x zwoi, to przy większej średnicy (więc i większych obciążeniach) nie polegałbym już na pomiarach wykonanych wcześniej. Zresztą takich zmiennych wpływających na zmienność obciążenia silnika jest więcej - chociażby stan pasków.
    Nie mniej jednak - poza tym drobnym wtrętem - projekt powala z nóg ... precyzją wykonania. W wypadku nawijarki dla tak cienkich drutów (sam nawijałem kilkanaście transformatorków impulsowych właśnie drutem 0,05mm) najważniejszym problemem jest precyzja prowadzenia drutu - nie dość, że musi być idealnie zachowany posuw to i naciąg nie może się zmieniać.
    Jedna rzecz co do której mógłbym się jeszcze przyczepić to czas nawinięcia większych cewek/uzwojeń... W wypadku amatorskiego zastosowania (czyli 1 sztuka raz na tydzień góra), można się jeszcze pobawić, ale gdyby przyszło nawinąć kilkanaście na dzień... :(

    Tak czy inaczej - plusik.
  • #19 20866198
    gklub
    Poziom 34  
    Posty: 1793
    Pomógł: 309
    Ocena: 768
    Zgoda - asynchroniczny, czyli z zasady działania prędkość obrotowa maleje ze wzrostem obciążenia. Dla przewodu 0,05 mm siła zrywania wynosi ok. 40 gramów, dopuszczalna dla zachowania parametrów drutu - 30 gramów, przy nawijaniu najlepiej zastosować 20 gramów. Przełożenie oś silnika - koło na osi karkasu wynosi ok. 100. Następne przełożenie wynika ze średnicy tego koła i średnicy nawoju. W takich warunkach stabilność obrotów jest zupełnie wystarczająca. Ja akurat posługiwałem się geometrią średnica drutu - szerokość nawoju. Dość precyzyjna linijka oraz spora odległość karkas - prowadnik drutu pozwala na bardzo precyzyjne układanie drutu. Dla średnic powyżej 0,3 mm siły układania byłyby zbyt duże dla pokazanej konfiguracji i potrzebny byłby nowy mocniejszy prowadnik ( zresztą nie musiałby być już tak precyzyjny ). Na forum jest sporo takich projektów. Nawijałem jeszcze drutem 0,03 mm - siły łatwo policzyć: siła zrywania 14 gramów, nawijania 8 :O. Cały projekt powstał dla konkretnego zamówienia, ale skoro już jest, to szkoda wyrzucać - jeszcze się przyda :D
  • #20 20868577
    pikarel
    Poziom 39  
    Posty: 5045
    Pomógł: 410
    Ocena: 1848
    W nawijaniu cienkim drutem powodem jego zrywania jest kształt karkasu (prostokąt) i brak zmiany obrotów w trakcie nawijania warstwy.
    Jednak okrągły karkas i zastosowanie płynnej regulacji obrotów w twoim urządzeniu chyba nie jest potrzebne, bo to nawijanie jednostkowych transformatorów "prototypowych".

    Ode mnie duży plus za rozwiązania i pomysł z ważonym naciągiem drutu.
  • #21 20868655
    gklub
    Poziom 34  
    Posty: 1793
    Pomógł: 309
    Ocena: 768
    Najprostszym sposobem obejmującym dowolne przekroje (tworzące rzecz jasna figurę wypukłą) byłoby dodanie jeszcze jednego napędu paskiem, gdzie "koło" napędzane umieszczone na osi karkasu miałoby kształt zgodny z przekrojem karkasu.
    Byłoby to poprawne tylko dla cewek o małej "grubości". Lub programowany sterownik z odpowiednim softem.
    Zgoda - wtedy nawet odcinek przewodu między nawojem a napinaczem miałby stałą prędkość.
    Jednak najprościej było zrobić bardzo lekki napinacz.
    PS:
    1
    Problem z paskami z pierwszego postu rozwiązany:
    Dobrze spisują się dosyć tanie paski poliuretanowe.
    Kupuje się z metra potrzebnej średnicy i można samemu łatwo zgrzać na potrzebny wymiar.
    Już takie u mnie pracują.
    2
    Rolki prowadzące pasek przekładni zmiennej nie muszą być takie wysokie.
    Okazuje się, że pasek (na zdjęciach czerwony) nie zmienia (jak się zastanowić - słusznie) swojej wysokości niezależnie o wybranego przełożenia.
    Wobec tego wystarczyłyby 4 zwykłe łożyska grubości 5-6mm umieszczone na odpowiedniej wysokości.
    Pozdrawiam noworocznie :)
  • #22 20882259
    W.P.
    Specjalista - zasilacze komputerowe
    Posty: 5313
    Pomógł: 772
    Ocena: 1232
    gklub napisał:
    Cały projekt powstał dla konkretnego zamówienia, ale skoro już jest, to szkoda wyrzucać - jeszcze się przyda
    Tak to często bywa. Powstaje konstrukcja do jednego wykorzystania.

    Rok, temu robiłem ładowarkę do akumulatora rowerowego bazującą na gotowym zasilaczu, który oczywiście należało przerobić na ładowarkę.

    By móc uruchomić całość musiałem wcześniej skonstruować urządzenie będące modelem rzeczywistego akumulatora, gdzie regulując gałką mogłem symulować dowolnie rozładowany akumulator obserwując przy tym zachowanie ładowarki.

    To też był projekt do konkretnego (dotychczas jednorazowego) wykorzystania. :)

    Ps. Gratuluję pomysłu.
  • #23 20893928
    anszun
    Poziom 18  
    Posty: 790
    Pomógł: 4
    Ocena: 49
    Kapitalne rozwiązania bez elektroniki. Że anachroniczne bo arduino itd ?.....A co by się stało gdyby nastąpił techniczny kataklizm, a ludzi z prostymi pomysłami by zabrakło ? Doskonałe są kwarcowe zegary, ale jak nie podziwiać mechanicznych ?
    A już całkiem poważnie: świetna konstrukcja z wykorzystaniem domowych materiałów i sposobów. Dla mnie kapitanie rozwiązany jest naciąg drutu, taki sympatyczny automat reagujący na zmiany siły naciągu ( szpula obraca się nierównomiernie, a naciąg korygowany na bieżąco. Co do wartości urządzenia to trudno zgodzić się, że to gadget "do niczego". Spróbujcie np nawinąć cewkę przetwornika gitarowego - to dopiero wyzwanie ! Na siłę można nawijać na kręciołku
    ręcznym, ale dokładność ułożenia to znaczne zwiększenie efektywności cewki.
    Drogi Kolego ! Gratulacje, szacun , podziw itd itd... SUPER !
  • #24 20893984
    gklub
    Poziom 34  
    Posty: 1793
    Pomógł: 309
    Ocena: 768
    anszun napisał:
    ...Spróbujcie np nawinąć cewkę przetwornika gitarowego - to dopiero wyzwanie !...!

    Przetwornik pikuś, w młodości przewijałem ceweczkę miernika magnetoelektrycznego LAVO2.
    O ile pamiętam to było 4000 zwojów DNE0,04, ceweczka 12x15mm, przekrój 1x4mm bez karkasu.
    Później zdarzyło się, że potrzebny był natychmiast wyłącznik z opóźnieniem i to wieczorem w piątek i nie mogło czekać do poniedziałku.
    Jedynym rozwiązaniem było nawinięcie na kontaktronie 500 000 :-o zwojów DNE0,03 czyli ok. 200k rezystancji.
    W połączeniu z odpowiednim kondensatorem dało to minutę opóźnienia wyłączenia, no i okazało się, że moc pobierana takiego podtrzymania to maks. 3mW :)
    Działało przez długie lata.
  • #25 20894230
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Posty: 34309
    Pomógł: 3925
    Ocena: 9443
    anszun napisał:
    Spróbujcie np nawinąć cewkę przetwornika gitarowego
    Kilka w życiu nawijałem. Da si i to bez żadnych wynalazków. Wystarczy ręczna* wiertarka.Właśnie DNE 0.05.


    *ręczna czyli taka na korbkę.
  • #26 20894472
    Janusz_kk
    Poziom 39  
    Posty: 5866
    Pomógł: 228
    Ocena: 1478
    398216 Usunięty napisał:
    Wystarczy ręczna* wiertarka.Właśnie DNE 0.05.
    *ręczna czyli taka na korbkę.

    Ręczna to pikuś, ja normalną wiertarką nawinąłem cewkę elektromagnesu gazu na 200VDC drutem 0,05mm i działała ponad 10 lat aż pieca nie wyrzuciłem.
  • #27 20895044
    anszun
    Poziom 18  
    Posty: 790
    Pomógł: 4
    Ocena: 49
    Miło sobie pożartować w Nowym Roku, ale tak poważnie nawet korbką można nakręcić kilkanaście tysięcy zwojów ( czemu nie ?) Jak jest rdzeń i uzwojenie to musi działać :) Wracam jednak do tematu: jest różnica pomiędzy uzwojeniem transformatora zwój przy zwoju i chińskiego- byle jak, aby się zmieściło. To dotyczy też przetworników gitarowych. Nawijarka Kolegi gklub to jednak nie korbka, ale urządzenie pozwalające uzyskać dużą dokładność. Ot domowy, ale profesjonalizm.
  • #28 20895146
    W.P.
    Specjalista - zasilacze komputerowe
    Posty: 5313
    Pomógł: 772
    Ocena: 1232
    Tak sobie myślę nad niewielką modyfikacją projektu autora.

    Drut cienki, a trzeba zachować naprężenie by zwoje układały się regularnie. Pomysł stabilizacji naciągu to mistrzostwo w wersji autora, jednak jeśli ilość drutu na szpuli znacząco się zmniejszy to z jednej strony siła powodująca obrót szpulki będzie wzrastać wskutek zmniejszania promienia, z drugiej maleć z powodu ubywania masy drutu i przez to mniejszego tarcia szpuli o podłoże.

    Zastanawiam się, w którą stronę to pójdzie... Może ostatecznie naciąg się zmniejszy i wtedy obciążnik wylądowałby na podłodze. A może poszybowałby do góry powodując niebezpieczny wzrost naciągu? Nie potrafię przewidzieć zachowania.

    Jednak przyszedł mi do głowy pomysł optycznego nadzorowania zakresu przemieszczania się obciążnika w pionie i napędzania odwijającej się szpulki osobnym silnikiem.

    Tym sposobem można by uzyskać dowolnie mały naciąg zależny jedynie od ciężaru obciążnika. Pobierany drut nie musiałby napędzać szpuli narażając się na zerwanie.

    Zatem jeśli obciążnik doszedłby do poziomu np. 60cm nad podłogą, uruchomiony napęd szpuli wykonałby 1-2 obroty, aż do momentu kiedy obciążnik zostanie zidentyfikowany na poziomie np. 30cm nad podłogą.

    Nie dochodziłoby wówczas do szarpania spowodowanego koniecznością pokonania tarcia statycznego szpula-podłoże koniecznego do wywołania obrotu szpuli, przy nawijaniu bardzo cienkim drutem.
  • #29 20895211
    gklub
    Poziom 34  
    Posty: 1793
    Pomógł: 309
    Ocena: 768
    W.P. napisał:
    ...Pomysł stabilizacji naciągu to mistrzostwo...

    Bozia w dzieciach ...:)
    W.P. napisał:
    ...jednak jeśli ilość drutu na szpuli znacząco się zmniejszy to z jednej strony siła powodująca obrót szpulki będzie wzrastać wskutek zmniejszania promienia, z drugiej maleć z powodu ubywania masy drutu i przez to mniejszego tarcia szpuli o podłoże.

    Siła naprężenia drutu wynika z wagi obciążnika na bloczku i z wektorowego rozkładu sił zależnego od wysokości, a tak naprawdę od kątów tworzonych przez przewód w stosunku do pionu. Dlatego szpula rusza przy podniesionym ciężarku i zatrzymuje się przy opuszczonym. Dodatkowa regulacja jest przez docisk osiowy łożysk kulkowych szpuli ustalany siłą dokręcenia nakrętki M6 na osi szpuli.
    Z mojego doświadczenia wynika, że promień odwijania przewodu szczególnie dla małych średnic zmienia się co najwyżej 1,5 krotnie dla pełnej i pustej szpuli. Można użytym sposobem kompensować zmiany oporu szpuli nawet w stosunku 10-krotnym. Wprawdzie nie jest to dobre dla nawoju, ale pokazuje możliwości doboru ustawień.
    W.P. napisał:
    ...Jednak przyszedł mi do głowy pomysł optycznego nadzorowania zakresu przemieszczania się obciążnika...

    Wspominałem, że nawijarka była w zasadzie tylko do jednego zlecenia? Musiała być szybko, prosta i niezawodna.

    Btw:
    Kolega mikromodelarz robił model niszczyciela w żarówce. Przyszedł do mnie po drut "jak najcieńszy" - na relingi.
    Miałem 0,018. Nie każdy go w ogóle widział, chociaż na białym tle było łatwiej. Odwijaliśmy tak, że na kawałek "oddmuchanego" ze szpuli drutu był nawleczony spinacz z małym papierkiem, jak podnosił się wyżej - ja odwijałem szybciej, jak opadał zbyt nisko - on nawijał szybciej. Udało się odwinąć całe 2 metry bez zerwania. Siły zrywania proszę sobie samemu policzyć. :-o
  • #30 20895229
    Janusz_kk
    Poziom 39  
    Posty: 5866
    Pomógł: 228
    Ocena: 1478
    gklub napisał:
    Siły zrywania proszę sobie samemu policzyć.

    Strzelam, 5gram :)

Podsumowanie tematu

LABEL_AI_GENERATED
Dyskusja dotyczy amatorskiej nawijarki przystosowanej do cienkich przewodów, skonstruowanej z materiałów dostępnych w domowych warunkach. Użytkownicy chwalą projekt za prostotę i funkcjonalność, zwracając uwagę na zastosowanie technologii DIY oraz możliwość dostosowania. Wskazano na różne metody pomiaru zwojów, w tym wykorzystanie kalkulatorów oraz mechanicznych liczników. Poruszono również kwestie dotyczące naciągu drutu, stabilności obrotów silnika oraz konstrukcji przekładni. Uczestnicy dyskusji dzielą się doświadczeniami i pomysłami na modyfikacje, podkreślając znaczenie precyzyjnego prowadzenia drutu oraz stabilności naciągu w kontekście nawijania cienkich drutów.
Podsumowanie AI na podstawie dyskusji. Może zawierać błędy.
REKLAMA