logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

[Rozwiązano] Unitra PA 1801 – prezentacja i opinie po zakupie wzmacniacza z OLX

andrzejf37 07 Maj 2025 10:07 933 15
REKLAMA
  • #1 21541836
    andrzejf37
    Poziom 3  
    Posty: 130
    Siema
    Pochwalę się moim ostatnim zakupem na olx.
    W pełni sprawny pa 1801...


    Tył wzmacniacza PA-1801 z widocznymi złączami, bezpiecznikami i otwartą obudową ukazującą wnętrze urządzenia.


    Wnętrze wzmacniacza unitra PA 1801, widoczne kondensatory, transformator i płytki drukowane.

    Co z tym zrobić?
  • REKLAMA
  • #2 21541861
    Zvirek
    Poziom 27  
    Posty: 999
    Pomógł: 80
    Ocena: 329
    Wyczyścić, podremontować, wyregulować i sprzedać - od pewnego czasu jest wielu ogarniętych nostalgią boomerów, którzy szukają takich reliktów ;)
  • REKLAMA
  • Pomocny post
    #3 21541883
    marian1981.02
    Spec od sprzętu Unitra
    Posty: 11268
    Pomógł: 989
    Ocena: 755
    andrzejf37 napisał:
    W pełni sprawny

    Sprawny powiadasz? To chyba jakiś sarkazm bo ja widzę braki elementów w jednym kanale. No i wyjścia na głośniki zmostkowane.
  • #4 21541897
    andrzejf37
    Poziom 3  
    Posty: 130
    Ktoś miał fantazję. Z ambiofonicznego quasi quadro zrobił monofoniczny szrot. I jeszcze wyciął wszystkie elementy z jednego kanału, nie wspominając o braku radiatora i końcówkach mocy.
    Także jak coś chcecie kupić na olx to poproście o zdjęcia wnętrza a najlepiej wysyłkę olx. Wtedy jest możliwość zwrotu.
    A ja cóż, zaraz się biorę za robotę i zrobię z niego kwadrofonię, bo kupiłem dla siebie.
  • #5 21542544
    pikarel
    Poziom 39  
    Posty: 4984
    Pomógł: 409
    Ocena: 1826
    Ten wzmacniacz z epoki (kamienia łupanego dla niektórych :) ) ma zniekształcenia TIM na tyle małe, że już niesłyszalne dla ucha ludzkiego.
    Jeśli chcesz jeszcze je zmniejszyć - do C125 i C225 dołącz diody Zenera na 13V.
    Różnicy nie usłyszysz, ale pomiar wykazałby to.
  • Pomocny post
    #6 21542721
    stachu_l
    Poziom 38  
    Posty: 2965
    Pomógł: 477
    Ocena: 1113
    andrzejf37 napisał:
    A ja cóż, zaraz się biorę za robotę i zrobię z niego kwadrofonię

    Tylko do kwadrofonii to trzeba by dwa takie kompletne. W tym po uzupełnieniu drugiego kanału to będzie stereo. Ambiofonia to był taki trik gdzie tylne kolumnu były połączone szeregowo, przeciwbieżnie i odtwarzają różnicę sygnału kanału lewego i prawego - podłączone do gorących wyjść kanałów L i P bez podłączenia do masy.
    Miałem taki w czasach PRL i może jest jeszcze gdzieś w piwnicy.
  • REKLAMA
  • #7 21543378
    pikarel
    Poziom 39  
    Posty: 4984
    Pomógł: 409
    Ocena: 1826
    Do psudokwadrofonii (quasiquadro) wystarczy to, co jest.
    Nie ma przecież przekazów kwadrofonicznych nigdzie na świecie, a wrażenie poszerzenia przestrzeni dźwiękowej w psudokwadrofonii wręcz poza słuchacza jest w pełni wystarczające i potrafi zrobić wrażenie "łoł" (pod warunkiem, że głośniki są właściwie rozmieszczone).
  • #8 21544860
    Zvirek
    Poziom 27  
    Posty: 999
    Pomógł: 80
    Ocena: 329
    pikarel napisał:
    Ten wzmacniacz z epoki (kamienia łupanego dla niektórych :) ) ma zniekształcenia TIM na tyle małe, że już niesłyszalne dla ucha ludzkiego.
    ...


    Hmmm... No nie wiem, ten wzmacniacz to konstrukcja z lat 60tych, a problem TIM w tranzystorowcach został zdiagnozowany dopiero na początku lat 70tych. Choć oczywiście być może 1801 faktycznie grał poprawnie i to byłby fenomen, bo to by był jedyny produkowany wzmacniacz w PRL, który można było słuchać.
  • #9 21544899
    pikarel
    Poziom 39  
    Posty: 4984
    Pomógł: 409
    Ocena: 1826
    Każdy wzmacniacz z różnicowym stopniem wejściowym i jego stabilizowanym zasilaniu (najlepiej ze źródłem/lustrem prądowym), na tranzystorach krzemowych oraz z pełną symetrią stopnia mocy (PNP/NPN) - ma pomijalne dla odsłuchu wartości TIM.
    Co jednak dla fanów ałdiowódu nie jest żadnym argumentem i to zawsze jest syf i nie da się słuchać, a szczególnie wzmacniacz z PRL-u jest be, bez względu na to, kiedy wykonany, na podstawie jakiego schematu i czy parametry zalecane przez konstruktora wzmacniacza zostały zachowane przez producenta.
    Mnie po latach praktyki w elektronice już mało rzeczy dziwi, jednak widzę te zjawiska i opisuję to, co widzę.
  • Pomocny post
    #10 21544915
    Zvirek
    Poziom 27  
    Posty: 999
    Pomógł: 80
    Ocena: 329
    To nie żadne Audiovoodoo, tylko po prostu nigdy nie słyszałem dobrze grającego polskiego wzmacniacza z PRLu, a ze względu na wiek słyszałem już chyba ich większość, więc jestem zdziwiony, że jednak jakiś model dobrze brzmiał. Tym bardziej, że suche pomiary niczego nie dowodzą - są wzmacniacze, któe na papierze są złomem, ale w odsłuchu kompletnie uwodzą słuchacza.
    Może kiedyś będę miał okazję go jeszcze posłuchać, choć coś mi się wydaje, że jednak to może być rozczarowanie podobne do tego jakie kiedyś przeżyłem gdy usłyszałem "kultową" Fonikę 428...
  • Pomocny post
    #11 21545226
    pikarel
    Poziom 39  
    Posty: 4984
    Pomógł: 409
    Ocena: 1826
    Zvirek napisał:
    Może kiedyś będę miał okazję go jeszcze posłuchać, choć coś mi się wydaje, że jednak to może być rozczarowanie podobne do tego jakie kiedyś przeżyłem gdy usłyszałem "kultową" Fonikę 428...

    Miałeś ogromnego pecha i trafiłeś na uszkodzony egzemplarz.
    Ten wzmacniacz jeśli jest sprawny po prostu gra i nikt nie jest w stanie stwierdzić, że wnosi coś do sygnału sam od siebie, szczególnie, jeśli barwa tonu jest ustawiona płasko i bez konturu.
    Chociaż ta konstrukcja nie ma stopnia różnicowego na wejściu, to odpowiednio ustawiony prąd spoczynkowy tranzystorów końcowych pozwala słuchać go nawet na najmniejszych mocach bez wnoszenia jakichkolwiek słyszalnych dodatków.

    Dodam, że takie testy zawsze powinny być wykonane jako testy ślepe, porównujące dwa urządzenia (tak samo ustawiona moc, barwa, ta sama muzyka), bez wiedzy, którego z nich właśnie słuchamy. Tu jednak wykonanie stanowiska testowego wymaga znajomości tematu i wykonania panelu przełączającego te badane wzmacniacze.
    Inne testy są nic nie warte, bo dominuje wtedy autosugestia.

    Cytat:
    A ja cóż, zaraz się biorę za robotę i zrobię z niego kwadrofonię, bo kupiłem dla siebie.

    Życzę przyjemnego słuchania po skutecznej naprawie sprzętu.
  • Pomocny post
    #12 21546024
    Zvirek
    Poziom 27  
    Posty: 999
    Pomógł: 80
    Ocena: 329
    Egzemplarz był po świeżym odrestaurowaniu, bo pewien audiofil elektronik też uległ powszechnemu mitowi i chciał mieć 428 w swojej kolekcji . Na szczęście szybko wypchnął ją do ludzi i to za kosmiczne pieniądze :)

    I niestety tak jak piszę, jego brzmienie nie porywało zbytnio za serce... Żeby mieć porównanie to powiem tak - podłączony po chwili stary, znany i tani NAD 3020 jako punkt odniesienia, zagrał lepiej pod każdym względem. W szczególności zapadł mi w głowę brak kontroli nad basem - nie było może tak źle jak w radmorach czy innym popularnym sprzęcie, niemniej jednak ten grzmot na dole był nieakceptowalny.

    Ja bym wykorzystał moment, że boomerzy szukają takich sprzętów i go sprzedał, póki popyt wywindował ceny.
  • Pomocny post
    #13 21546073
    pikarel
    Poziom 39  
    Posty: 4984
    Pomógł: 409
    Ocena: 1826
    Ja piszę o wzmacniaczu mocy, jego konstrukcji a przez to wpływie na zniekształcenia sygnału, a ty wciąż snujesz audiofilskie mity i opowieści o "kontroli nad basem".
    Trudno rzeczowo rozmawiać, jeśli w grę wchodzi taki "argument" i takie podejście do technicznych spraw.
    Opowieści o basie to temat twórczości, dotyczący konstrukcji obudowy głośników, akustyki pomieszczenia, a nie wzmacniacza mocy, jeśli już, to tylko układu barwy tonu w przedwzmacniaczu i ewentualnym jego przesterowaniu.

    Sprawny wzmacniacz mocy z tematu, ze sprawnym układem zasilania (sprawne kondensatory filtrujące) problemów z pasmem i poprawną odpowiedzią na modulowany impuls (TIM) nie ma.
  • REKLAMA
  • Pomocny post
    #14 21546219
    Zvirek
    Poziom 27  
    Posty: 999
    Pomógł: 80
    Ocena: 329
    OK, skoro oceniasz brzmienie a więc jakość wzmacniacza po jego konstrukcji, to dalsza dyskusja jest bezcelowa.
  • Pomocny post
    #15 21546300
    pikarel
    Poziom 39  
    Posty: 4984
    Pomógł: 409
    Ocena: 1826
    Przy braku zniekształceń w odsłuchu następowała analiza schematu; za czasów PRL-u mieliśmy dostępne wszystkie serwisówki, włącznie z naniesionymi poprawkami w trakcie produkcji, temat jest o polskiej konstrukcji.
    Opisałem wyżej, jak się wykonuje ślepy test, ale z tego, co piszesz, to czegoś takiego nie robiłeś i chyba już nie zrobisz.
    Sugestywne opisywanie "brzmienia" wzmacniacza na zawartość basu zostaw sobie na rozmowę z audiofilem, ale bez wykształcenia kierunkowego i wieloletniej praktyki w tej dziedzinie. Mnie sobie daruj.
  • #16 21555449
    andrzejf37
    Poziom 3  
    Posty: 130
    No to czas na podsumowanie.
    Na wstępnie dzięki za fajną dyskusję.
    Na początku planowałem mozolnie odtworzyć wzmacniacz element po elemencie, ale szczęśliwie, praktycznie za darmo, dostałem drugi egzemplarz. też po przejściach, ale z kompletną i prawie sprawną płytą wzmacniacza. Więc z dwóch udało się przywrócić do życia jeden. Została nawet garsteczka części na przyszłość. :)

Podsumowanie tematu

✨ Dyskusja dotyczy wzmacniacza Unitra PA 1801 zakupionego na OLX, który wymagał naprawy i uzupełnienia brakujących elementów, zwłaszcza w jednym kanale oraz usunięcia modyfikacji z ambiofonii do monofonii. Połączenie dwóch egzemplarzy pozwoliło na przywrócenie pełnej funkcjonalności urządzenia. Wzmacniacz jest konstrukcją z lat 60., charakteryzującą się niskimi zniekształceniami TIM, które są praktycznie niesłyszalne, choć dyskusja poruszała kontrowersje dotyczące jakości dźwięku i porównania do innych modeli, takich jak Fonika 428 czy NAD 3020. Omówiono także specyfikę ambiofonii i pseudokwadrofonii oraz wpływ konstrukcji wzmacniacza na brzmienie, podkreślając znaczenie poprawnej regulacji prądu spoczynkowego tranzystorów końcowych i stanu kondensatorów filtrujących. Zalecane jest czyszczenie, remont i regulacja urządzenia, a także ostrożność przy zakupach na OLX, zwłaszcza w kwestii weryfikacji stanu wnętrza i możliwości zwrotu.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA