Sprzęt to wzmacniacz Cambridge Audio Azur 640A. Problem z nim polega na tym, że po włączeniu zapalają się kontrolki Power i po kilku sekundach załącza się przekaźnik głośników, ale tylko na ułamek sekundy i po tym kliknięciu zaczyna migać czerwony led Protect. Posprawdzałem wszystko, co mogłem i nic w końcówkach nie znalazłem . Zdecydowałem się więc uruchomić wzmacniacz w trybie awaryjnym, czyli po włączeniu przełącznikiem power wcisnąć jakiś przyciski źródła sygnału i trzymać go wciśniętego cały czas. Po kilku sekundach załączają się przekaźniki głośnikowe i wzmacniacz normalnie gra . Podczas tej pracy nic z końcówkami się nie dzieje. Pracują prawidłowo . Bez sygnału w tym trybie dokonałem pomiarów prądu spoczynkowego i na pojedynczym rezystorze emiterowym wynosi on ok 10mV więc ok. Napięcie stałe na wyjściu wynosi po kilka mV więc też absolutnie bez zarzutu. Wystarczy, że jednak przestanę trzymać przycisk źródła sygnału ( puszczę go ) to natychmiast załącza się tryb protect. Wtedy juz wciskanie przycisku źródła nic nie daje. Żeby wejść ponownie w tryb awaryjny trzeba wyłączyć główne zasilanie i ponownie uruchomić przyciskiem power a po chwili wcisnąć przycisk źródłowy i trzymać. Czy ktoś z kolegów ma jakieś przemyślenia dotyczące źródła problemu lub miał podobny przypadek ? Klient twierdzi że wzmacniacz działał absolutnie normalnie w miejscu, gdzie temperatura wynosiła ponad 30 stopni . Po przeniesieniu go do temp pokojowej juz się nie załączał . Kiedy wrócił z nim do tego gorącego pomieszczenia po jakimś czasie znowu pracował normalnie . Niestety to nie znalazło potwierdzenia u mnie na warsztacie, gdyż nagrzewałem go gorącym powietrzem i nie uruchamia się do stanu pracy. Wszystko wskazuje, że może to być jakiś kondensator elektrolityczny . Dostęp do punktów lutowniczych jest tu jednak utrudniony, gdyż wzmacniacz nie posiada odkręcanego dna i trzeba wybebeszyć wszystko ze środka . Wolę zapytać kolegów o przemyślenia czy to przypadkiem nie może być procesorek umieszczony na małej płytce na płycie czołowej, bo znalazłem na jakichś zachodnich forach kilka tematów, w których były z nimi problemy. Żaden temat nie dotyczył jednak mojego przypadku.