DeLonghi Magnifica EAM 3300 sb
Mam ostatnio powracający problem z ekspresem – mieli krócej kawę i wychodzi lura. Podejrzewałem potencjometr, ale ruszałem nim i niewiele się zmieniało.
Gdzieś doczytałem, żeby zresetować z przycisków i to pomogło na kilkanaście użyć. Teraz wróciłem po tygodniu (urlopu i nieużywania ekspresu) i problem wrócił. Do tego często robi się bałagan w środku – porozwalane fusy w różnych miejscach.
Dziś go wyczyściłem i opaliłem z otwartą klapą, wygląda to dość normalnie. Pierwszą kawę zrobił ok, potem 2 następne słabe (słychać, że krócej mieli, cieńsze tabletki fusów wypadają). Chciałem zobaczyć, z czego się ten bałagan robi, ale oczywiście na 3 kawy wszystko było normalnie, tabletki poleciały do koszyka, chociaż przy pierwszej, dużej jakby z trudem ją strącił?
Niedawno wymieniłem windę, bo nakrętkę szlag trafił (nie dojeżdżało do krańcówki w bojlerze), a mam dawcę. Zastanawia mnie, czy one nie mają jakiegoś pomiaru prądu windy? Bo na pewno mają krańcówki, enkoder i krańcówkę na bojlerze. Czytałem też o prądzie młynka, ale ja nic nie zmieniałem w nastawach, kawa wylatuje, odgłos normalny, spalenizny nie czuć.
Bojler z tym żółtym plastikiem ma rok, bo wymieniałem na nowy.
Zastanawiam się, czy nie kupić nowej nakrętki, bo aktualna z dawcy też swoje popracowała, tyle że jakoś mi to nie leży z czasem mielenia.
Mam ostatnio powracający problem z ekspresem – mieli krócej kawę i wychodzi lura. Podejrzewałem potencjometr, ale ruszałem nim i niewiele się zmieniało.
Gdzieś doczytałem, żeby zresetować z przycisków i to pomogło na kilkanaście użyć. Teraz wróciłem po tygodniu (urlopu i nieużywania ekspresu) i problem wrócił. Do tego często robi się bałagan w środku – porozwalane fusy w różnych miejscach.
Dziś go wyczyściłem i opaliłem z otwartą klapą, wygląda to dość normalnie. Pierwszą kawę zrobił ok, potem 2 następne słabe (słychać, że krócej mieli, cieńsze tabletki fusów wypadają). Chciałem zobaczyć, z czego się ten bałagan robi, ale oczywiście na 3 kawy wszystko było normalnie, tabletki poleciały do koszyka, chociaż przy pierwszej, dużej jakby z trudem ją strącił?
Niedawno wymieniłem windę, bo nakrętkę szlag trafił (nie dojeżdżało do krańcówki w bojlerze), a mam dawcę. Zastanawia mnie, czy one nie mają jakiegoś pomiaru prądu windy? Bo na pewno mają krańcówki, enkoder i krańcówkę na bojlerze. Czytałem też o prądzie młynka, ale ja nic nie zmieniałem w nastawach, kawa wylatuje, odgłos normalny, spalenizny nie czuć.
Bojler z tym żółtym plastikiem ma rok, bo wymieniałem na nowy.
Zastanawiam się, czy nie kupić nowej nakrętki, bo aktualna z dawcy też swoje popracowała, tyle że jakoś mi to nie leży z czasem mielenia.