Falownik Sofar KTL-X 8.8, fotowoltaika na starych zasadach, operator Energa. Przez cztery lata nie było problemów. Od tygodnia wg obliczeń na podstawie odczytów liczników z falownika i operatora sieci mam czterokrotnie większe zużycie prądu. Teoretycznie prawie wszystko, 95–99%, idzie w auto-konsumpcję, to absurd. Z poprzednich lat autokonsumpcja w czerwcu to ok. 45%. Przy produkcji ok. 50 kWh dziennie wychodzi, że dom zużywa teraz ok. 40 kWh, co jest niemożliwe. Moje przeciętne zużycie latem to 6–10 kWh na dobę. Nie ma żadnych nowych urządzeń. Instalator zrobił przegląd instalacji PV i odebrałem protokół, że wszystko jest ok. Gdzie "ginie" wyprodukowana energia?! Możliwe, że po czterech latach licznik operatora zaczął źle liczyć oddawaną energię?