Witam, mam od długiego czasu problem z Oplem Astra H 2008 1.7 CDTI. Jakiś rok temu miałem sytuację, że nagle w samochodzie podczas jazdy zabrakło prądu, wysiadała elektronika po kolei: radio, klima, wspomaganie kierownicy, wspomaganie hamulca. Po oddaniu samochodu do mechanika i regeneracji alternatora wszystko było dobrze przez jakieś 3 miesiące, następnie co jakiś czas zaczęła się pojawiać kontrolka układu elektrycznego (samochód z kluczem) *żółta* i po jakimś czasie ta sama sytuacja, brak prądu i laweta. Kolejny mechanik wymienił alternator wraz z pompką na nowy, a jeszcze wspomnę, że poprzedni mechanik zabezpieczał wszystkie wiązki itp. Od jakiegoś tygodnia znowu zaczyna wyskakiwać kontrolka układu elektrycznego, raz wyskoczy, raz nie. Jak wyskoczy, to po wyłączeniu zapłonu i odpaleniu z powrotem kontrolka gaśnie. Wie ktoś może, w czym leży problem? Nie mam ochoty już wydawać kasy co kilka miesięcy na ten sam problem. Wspomnę, że akumulator ma rok. Pozdrawiam i dzięki za pomoc 
AI: Czy były sprawdzane lub czyszczone główne przewody masowe i plusowe (np. klemy, przewód masowy do nadwozia, przewód plusowy do skrzynki bezpieczników) oraz bezpieczniki? Jeśli tak, to czy coś tam było nie tak?
Nie
AI: Czy był podpinany komputer diagnostyczny (OBD2) i jeśli tak, to jakie kody błędów się pojawiły?
Nie wiem
AI: Czy były sprawdzane lub czyszczone główne przewody masowe i plusowe (np. klemy, przewód masowy do nadwozia, przewód plusowy do skrzynki bezpieczników) oraz bezpieczniki? Jeśli tak, to czy coś tam było nie tak?
Nie
AI: Czy był podpinany komputer diagnostyczny (OBD2) i jeśli tak, to jakie kody błędów się pojawiły?
Nie wiem