Witam mam problem z mikrofonem Rode Nt1 czy też interfejsem focusrite scarlet solo problemy zaczęły się rok temu, wokal nagrywał się bardzo cicho mimo maksymalnego gainu a przy mówieniu czegoś lekko głośniej nagranie zaczynało brzęczeć/przesterowywać a całość nadal była cicha i dopiero wtedy zaczynała świecić dioda od interfejsu, jeżeli gain był ustawiony na połowie podczas mówienia czy nawet krzyczenia na interfejsie dioda nic nie pokazywała a wokal był ledwo słyszalny.
Po tym czasie stwierdziłem że nie mam siły męczyć się z interfejsem oraz mikrofonem schowałem go do szafy tam przeleżał rok.
Ostatnio stwierdziłem że podłącze go od nowa i z początku wszystko działało tak jak powinno wokal zaczął się nagrywać normalnie i nawet przy poziomie 30-40% gainu wokal był już głośny i dioda pokazywała dźwięk
I nagle od nowa pojawił się ten sam problem ale bez brzęczenia/przesteru, wokal ledwo słyszalny przy nagrywaniu a przy 100% gainu pojawiają się już szumy a wokal jak był cicho tak nadal jest.
Raczej wszystko ze strony systemu komputera możemy odchaczyć robiłem całkowity format dysków oprogramowań sterowników do focusrite
Oraz były one instalowane od nowa i nadal to samo. Co do włączenia zasilania 48V również jest ono cały czas włączone
Na forum było dość dużo podobnych wątków jednak w żadnym nie było wyjaśnione co było problemem czy interfejs czy mikrofon.
Chciałbym dowiedzieć się w czym najpierw szukać problemu żeby wiedzieć co najpierw oddać do serwisu
Sprzęt:
Rode Nt1
Focusrite Scarlet solo
AI: Czy testowałeś mikrofon i interfejs na innym komputerze lub z innym kablem XLR, żeby wykluczyć problem z komputerem lub przewodem?
Tak był testowany z innym komputerem i nadal ten sam problem natomiast nie mam jak sprawdzić kabla XLR natomiast wydaje mi się być dobry nie widać na nim śladów użytkowania dostałem go razem z zakupem mikrofonu
AI: Czy masz możliwość podłączenia innego mikrofonu do Focusrite Scarlett Solo, żeby sprawdzić, czy problem występuje również z innym mikrofonem?
Nie mam
Po tym czasie stwierdziłem że nie mam siły męczyć się z interfejsem oraz mikrofonem schowałem go do szafy tam przeleżał rok.
Ostatnio stwierdziłem że podłącze go od nowa i z początku wszystko działało tak jak powinno wokal zaczął się nagrywać normalnie i nawet przy poziomie 30-40% gainu wokal był już głośny i dioda pokazywała dźwięk
I nagle od nowa pojawił się ten sam problem ale bez brzęczenia/przesteru, wokal ledwo słyszalny przy nagrywaniu a przy 100% gainu pojawiają się już szumy a wokal jak był cicho tak nadal jest.
Raczej wszystko ze strony systemu komputera możemy odchaczyć robiłem całkowity format dysków oprogramowań sterowników do focusrite
Oraz były one instalowane od nowa i nadal to samo. Co do włączenia zasilania 48V również jest ono cały czas włączone
Na forum było dość dużo podobnych wątków jednak w żadnym nie było wyjaśnione co było problemem czy interfejs czy mikrofon.
Chciałbym dowiedzieć się w czym najpierw szukać problemu żeby wiedzieć co najpierw oddać do serwisu
Sprzęt:
Rode Nt1
Focusrite Scarlet solo
AI: Czy testowałeś mikrofon i interfejs na innym komputerze lub z innym kablem XLR, żeby wykluczyć problem z komputerem lub przewodem?
Tak był testowany z innym komputerem i nadal ten sam problem natomiast nie mam jak sprawdzić kabla XLR natomiast wydaje mi się być dobry nie widać na nim śladów użytkowania dostałem go razem z zakupem mikrofonu
AI: Czy masz możliwość podłączenia innego mikrofonu do Focusrite Scarlett Solo, żeby sprawdzić, czy problem występuje również z innym mikrofonem?
Nie mam