Dostałem na warsztat urządzenie z dość rzadko spotykanym footprintem potencjometrów. Po dłuższym researchu udało mi się zidentyfikować producenta, TT Electronics, model P120PK-Y30AR20K. Niestety dostępny na zamówienie tylko po 3.03zł/szt, ale za to w ilości minimum 6000szt, co daje kwotę przeszło 18kzł. Netto.
Cóż jak można to trzeba próbować uratować.
Objawy chodzi z luzem ale i lekko blokuje się, trzeszczy dźwięk, i piszczy ośka przy obracaniu.
Potencjometr do takiej regeneracji musi być mechanicznie i elektrycznie sprawny, czyli bieżnia nie może mieć przerwy, i nie może być inaczej uszkodzony. Niestety z racji różnej budowy mechanicznej nie wszystkie da się zregenerować, lub zrobić to łatwo. Z tym akurat pójdzie łatwo.
Etap pierwszy – wylutowanie.
Dostajemy potencjometr luzem, szybki pomiar czy jest przejście elektryczne, i działamy dalej. Gdy bieżnia ma przerwę to niestety dyskwalifikacja i śmietnik.
Większość potencjometrów jest zagniatana, czyli proces demontażu polega na delikatnym odgięciu blaszek. Nie należy ich całkiem prostować lub odginać zbyt mocno, bo łatwo się mogą ukruszyć.
Po rozbiórce mamy kilka elementów, czyli obudowę górną i dolną, płytkę PCB z bieżnią i nóżkami oraz ośkę.
W tym egzemplarzu niestety zła wiadomość, bolec centrujący w ośce, który ustala pozycję ośki względem PCB jest ułamany, co zgodnie z założeniami dyskwalifikuje taki potencjometr do dalszego użycia. W takim wypadku mógł bym kupić podobny o innej wartości żeby przeszczepić ośkę. W klejenie nie ma się co bawić, za duże siły tu występują, plastik słabo się klei, a i musi być to zrobione dokładnie centrycznie w osi, inaczej pod wpływem naprężeń i tak puści.
Nie mniej dla celów edukacyjnych jedziemy dalej z tematem, drugi potencjometr udało mi się odzyskać tym samym sposobem.
Teraz wchodzi chemia. W pierwszej kolejności Kontakt S na części metalowe, czyli obudowę, styki na PCB oraz na ośce.
Po zastosowaniu chemii obudowę przeleciałem szczotką drucianą, miedzianą. Dość ładnie wygląda po takim zabiegu. Następnie alkohol izopropylowy IPA żeby całkowicie wyczyścić i odtłuścić.
Podobnie ośka, w pierwszej kolejności Kontakt S do usunięcia tlenków na suwakach bieżni, następnie IPA, co całkowitego wyczyszczenia. Na koniec przedmuchane sprężonym powietrzem. Tu nie należy używać siły żeby nie uszkodzić lub nie pokrzywić suwaków. Można delikatnie je nagiąć żeby lepiej przylegały do bieżni.
Kontakt PR do wyczyszczenia samej bieżni. Zalać, poczekać aż chemia zadziała i przetrzeć papierem. Nie należy używać nic twardego żeby nie uszkodzić ścieżki. Po wyczyszczeniu bieżnia wygląda tak:
Teraz jak już jest wszystko wyczyszczone, można przystąpić do składania.
Tu kolejna porcja chemii, czyli smar. To ważny etap. Tylko nie jakikolwiek smar, bo potencjometr będzie chodzi bardzo luźno i lekko. Do takiego celu stosuje się smar tłumiący, czyli po angielsku „damping grease”. Ja ten kupiłem u chińczyka. Oprócz właściwości smarujących czyli brak ścierania się powierzchni, ma dużą lepkość i czuć wyraźny opór. W zachowaniu podobny do miodu.
Czyli tak jak ma działać potencjometr, z lekkim oporem. Ułatwia to precyzyjną regulację, i zapobiega samoczynnej zmianie nastawy, co czasami ma miejsce w drgających urządzeniach.
Smar nakładamy w niedużej ilości – co nie jest tak super łatwe ze względu na dużą lepkość, i wkładamy do wcześniej oczyszczonej obudowy, tak żeby przy okazji nie pobrudzić wszystkiego dookoła.
Teraz zakładamy bieżnię, tylną obudowę, i zaciskamy blaszki obudowy.
Po poskładaniu moczymy papier w IPA, i ściągamy nadmiar smaru z ośki.
Dla czego trzeba rozebrać potencjometr. Nie wystarczy tylko psiknąć na bieżnię preparatem. Bez ściągnięcia mechanicznego całego brudu z bieżni i suwaków, cały brud tylko się zbryli. Coś go się usunie powietrzem, ale temat trzeszczącego potencjometru szybko powróci. Zresztą porównajcie sobie bieżnię po rozbiórce (ewidentnie był psikany wcześniej, co widać po śladach brudu na bieżni, i braku smaru w ośce), i po wyczyszczeniu. Druga sprawa preparaty bazujące na alkoholu, czyli wszelakie Kontakt U, S, P itp. wypłukują smar z ośki, przez co potencjometr nabiera trochę luzu, bardzo lekko i niezbyt płynnie pracuje.
Finalnie z dwóch udało mi się odzyskać jeden potencjometr, który pracuje jak nowy. Płynnie z oporem, i bez trzasków w sygnale.
Cóż jak można to trzeba próbować uratować.
Objawy chodzi z luzem ale i lekko blokuje się, trzeszczy dźwięk, i piszczy ośka przy obracaniu.
Potencjometr do takiej regeneracji musi być mechanicznie i elektrycznie sprawny, czyli bieżnia nie może mieć przerwy, i nie może być inaczej uszkodzony. Niestety z racji różnej budowy mechanicznej nie wszystkie da się zregenerować, lub zrobić to łatwo. Z tym akurat pójdzie łatwo.
Etap pierwszy – wylutowanie.
Dostajemy potencjometr luzem, szybki pomiar czy jest przejście elektryczne, i działamy dalej. Gdy bieżnia ma przerwę to niestety dyskwalifikacja i śmietnik.
Większość potencjometrów jest zagniatana, czyli proces demontażu polega na delikatnym odgięciu blaszek. Nie należy ich całkiem prostować lub odginać zbyt mocno, bo łatwo się mogą ukruszyć.
Po rozbiórce mamy kilka elementów, czyli obudowę górną i dolną, płytkę PCB z bieżnią i nóżkami oraz ośkę.
W tym egzemplarzu niestety zła wiadomość, bolec centrujący w ośce, który ustala pozycję ośki względem PCB jest ułamany, co zgodnie z założeniami dyskwalifikuje taki potencjometr do dalszego użycia. W takim wypadku mógł bym kupić podobny o innej wartości żeby przeszczepić ośkę. W klejenie nie ma się co bawić, za duże siły tu występują, plastik słabo się klei, a i musi być to zrobione dokładnie centrycznie w osi, inaczej pod wpływem naprężeń i tak puści.
Nie mniej dla celów edukacyjnych jedziemy dalej z tematem, drugi potencjometr udało mi się odzyskać tym samym sposobem.
Teraz wchodzi chemia. W pierwszej kolejności Kontakt S na części metalowe, czyli obudowę, styki na PCB oraz na ośce.
Po zastosowaniu chemii obudowę przeleciałem szczotką drucianą, miedzianą. Dość ładnie wygląda po takim zabiegu. Następnie alkohol izopropylowy IPA żeby całkowicie wyczyścić i odtłuścić.
Podobnie ośka, w pierwszej kolejności Kontakt S do usunięcia tlenków na suwakach bieżni, następnie IPA, co całkowitego wyczyszczenia. Na koniec przedmuchane sprężonym powietrzem. Tu nie należy używać siły żeby nie uszkodzić lub nie pokrzywić suwaków. Można delikatnie je nagiąć żeby lepiej przylegały do bieżni.
Kontakt PR do wyczyszczenia samej bieżni. Zalać, poczekać aż chemia zadziała i przetrzeć papierem. Nie należy używać nic twardego żeby nie uszkodzić ścieżki. Po wyczyszczeniu bieżnia wygląda tak:
Teraz jak już jest wszystko wyczyszczone, można przystąpić do składania.
Tu kolejna porcja chemii, czyli smar. To ważny etap. Tylko nie jakikolwiek smar, bo potencjometr będzie chodzi bardzo luźno i lekko. Do takiego celu stosuje się smar tłumiący, czyli po angielsku „damping grease”. Ja ten kupiłem u chińczyka. Oprócz właściwości smarujących czyli brak ścierania się powierzchni, ma dużą lepkość i czuć wyraźny opór. W zachowaniu podobny do miodu.
Czyli tak jak ma działać potencjometr, z lekkim oporem. Ułatwia to precyzyjną regulację, i zapobiega samoczynnej zmianie nastawy, co czasami ma miejsce w drgających urządzeniach.
Smar nakładamy w niedużej ilości – co nie jest tak super łatwe ze względu na dużą lepkość, i wkładamy do wcześniej oczyszczonej obudowy, tak żeby przy okazji nie pobrudzić wszystkiego dookoła.
Teraz zakładamy bieżnię, tylną obudowę, i zaciskamy blaszki obudowy.
Po poskładaniu moczymy papier w IPA, i ściągamy nadmiar smaru z ośki.
Dla czego trzeba rozebrać potencjometr. Nie wystarczy tylko psiknąć na bieżnię preparatem. Bez ściągnięcia mechanicznego całego brudu z bieżni i suwaków, cały brud tylko się zbryli. Coś go się usunie powietrzem, ale temat trzeszczącego potencjometru szybko powróci. Zresztą porównajcie sobie bieżnię po rozbiórce (ewidentnie był psikany wcześniej, co widać po śladach brudu na bieżni, i braku smaru w ośce), i po wyczyszczeniu. Druga sprawa preparaty bazujące na alkoholu, czyli wszelakie Kontakt U, S, P itp. wypłukują smar z ośki, przez co potencjometr nabiera trochę luzu, bardzo lekko i niezbyt płynnie pracuje.
Finalnie z dwóch udało mi się odzyskać jeden potencjometr, który pracuje jak nowy. Płynnie z oporem, i bez trzasków w sygnale.
Fajne? Ranking DIY