No mam taki zwykły - dwa ostrza.
Z dolewaniem wody trochę testowałem, ale robi sie straszny poślizg. A jak mi za dużo nacieknie to jeszcze się męcze aby ją powybierać.
Ale właśnie skończyłem kolejny dzień. Na równo 5m trafiłem na kamień. Miałem stracha, ale udało się wyciągnąć.
I tak sobie pomyślałem, że kamienie lubią być w innym gruncie
I 10 cm niżej .... zaczyna się chyba piach !
Wyciągnałęm tylko kilka cm, bo już późno. Mam nadzieję, że to nie jakaś warstewka kilku centrymetrowa.
Gdzieś w głębi serca liczę, że to może warstwa wodonośna będzie ... ;)
Dodano po 10 [godziny] 4 [minuty]:Na pewno to już warstwa przepuszczalna - dzisiaj rano zero wody w studni. Więc to co nacieka leci gdzies w głąb. No to teraz ciekawe, jak głęboko teraz do wody.
Dodano po 7 [godziny] 4 [minuty]:Kolejne info z placu boju: bez problemu w paisku doszedłem na 7m. Ciągle sucho.
Piach zaczyna się obsypywać z boków. Chyba więc włożę osłonówkę i będę dolewał wody i szlamował aby piach wybierać (ewnetualnie wiercił w rurze lub pod rurą.
Zastanawiam się, czy mogę włożyć osłonówkę "tymaczasową" i potem ją wyciągnać. Nie chcę pchać jeszcze rury filtrowej na dno, bo nie wiem czy wogóle do wody dojdę, czy się nie uszkodzi jak będę szedł głęboko, albo będzie za krótka bo może duże lustro wody jest.
Tylko nie wiem, czy potem dam rady to wyciągnąć

A jak się wyciągnie czy piach się nei posypie zanim włożę docelową.