Witajcie, przy remoncie dachu zdjęty został wentylator łazienkowy, aby wybrać z komina kawałki gruzu, które spadły podczas obrabiania na nowo komina. Wentylator jest z wyłącznikiem czasowym i z miejscem na potencjometr do regulacji czujnika wilgotności (samego potencjometru nie ma).
Z tego, co pytałem, to był on zakładany już dawno temu i tego potencjometru już wtedy nie miał, ponoć w sklepie taki sprzedali, bo takie wersje oferowali, aby nie męczyć się z regulacją wilgotniomierza. Do tej pory działał, uruchamiało się go z włącznika, jednak sprawdzając dla bezpieczeństwa napięcie przy zdejmowaniu, było ono nawet po wyłączeniu włącznika. Okazało się, że przewód ochronny był podpięty pod fazę, jak to działało, nie mam pojęcia.
Aktualnie jest podpięty tak, jak na obrazku przy wentylatorze, faza jest na przewodzie brązowym, ochronny przy puszkach podłączony jest pod ochronny.
Przy załączeniu włącznikiem wentylator działa kilka sekund i staje. Co może być tutaj przyczyną?
Z tego, co pytałem, to był on zakładany już dawno temu i tego potencjometru już wtedy nie miał, ponoć w sklepie taki sprzedali, bo takie wersje oferowali, aby nie męczyć się z regulacją wilgotniomierza. Do tej pory działał, uruchamiało się go z włącznika, jednak sprawdzając dla bezpieczeństwa napięcie przy zdejmowaniu, było ono nawet po wyłączeniu włącznika. Okazało się, że przewód ochronny był podpięty pod fazę, jak to działało, nie mam pojęcia.
Aktualnie jest podpięty tak, jak na obrazku przy wentylatorze, faza jest na przewodzie brązowym, ochronny przy puszkach podłączony jest pod ochronny.
Przy załączeniu włącznikiem wentylator działa kilka sekund i staje. Co może być tutaj przyczyną?