Asus Zenbook UX410UQK. Problem z uruchomieniem.
Korzystałem normalnie z laptopa, miałem uruchomioną dystrybucję Linuksa z pendrive'a, zamknąłem system, ale laptop nadal pracował - raz mi się już tak zrobiło, ale po dłuższym przytrzymaniu przycisku uruchamiania wyłączył się i ponownie włączył i działał - tym razem nie reagował, więc postanowiłem, że wyjmę baterię, rozkręciłem, wyciągnąłem baterię, włożyłem ponownie i próbowałem uruchomić. Niestety świeciła się tylko dioda (symbol żarówki) od pracy laptopa. Przytrzymałem dłużej przycisk POWER — wyłączył się. Podpiąłem zasilanie, ale to nic nie dało: dioda od pracy zapaliła się i nie gaśnie. Nie reaguje na przycisk POWER.
Wyciągnąłem całą płytę, z doświadczenia czasami taka operacja ponownego podpięcia wszystkiego pomaga. W tym przypadku jednak to nic nie dało. Robiłem też reset prądowy (przytrzymanie przycisku POWER ponad minutę), niestety to nic nie dało.
Więc może ktoś z Was ma jeszcze jakiś pomysł, może ktoś miał taki przypadek i podpowie mi, czy da się to naprawić w warunkach domowych, czy jedynym ratunkiem jest serwis.
Nie wiem, czy dobrze myślę, ale jeśli padłaby płyta, to by w ogóle nie było sygnału świecącej diody.
Korzystałem normalnie z laptopa, miałem uruchomioną dystrybucję Linuksa z pendrive'a, zamknąłem system, ale laptop nadal pracował - raz mi się już tak zrobiło, ale po dłuższym przytrzymaniu przycisku uruchamiania wyłączył się i ponownie włączył i działał - tym razem nie reagował, więc postanowiłem, że wyjmę baterię, rozkręciłem, wyciągnąłem baterię, włożyłem ponownie i próbowałem uruchomić. Niestety świeciła się tylko dioda (symbol żarówki) od pracy laptopa. Przytrzymałem dłużej przycisk POWER — wyłączył się. Podpiąłem zasilanie, ale to nic nie dało: dioda od pracy zapaliła się i nie gaśnie. Nie reaguje na przycisk POWER.
Wyciągnąłem całą płytę, z doświadczenia czasami taka operacja ponownego podpięcia wszystkiego pomaga. W tym przypadku jednak to nic nie dało. Robiłem też reset prądowy (przytrzymanie przycisku POWER ponad minutę), niestety to nic nie dało.
Więc może ktoś z Was ma jeszcze jakiś pomysł, może ktoś miał taki przypadek i podpowie mi, czy da się to naprawić w warunkach domowych, czy jedynym ratunkiem jest serwis.
Nie wiem, czy dobrze myślę, ale jeśli padłaby płyta, to by w ogóle nie było sygnału świecącej diody.