michał_bak napisał: Poza tym, do grzania wody, efektywniejsze są kolektory słoneczne.
Mają wyższą sprawność, co przekłada się na ilość kolektorów względem paneli. Cenowo, przy obecnych cenach paneli, solary przegrywają i to sporo. Do tego wymagają serwisów, wymiany glikolu i prądu do działania (pompa podczas grzania musi chodzić, bo się zagotuje). PV do grzania wody jest tańsze, prostsze i mniej problematyczne. Jedynie zamiast 2 solarów trzeba na dachu położyć 6 paneli i moc oraz ilość wody będzie ta sama. 6 paneli to obecnie jakieś 1200–1500 zł, za tyle to nawet jednego kolektora się nie kupi. A można jeszcze taniej kupić używane panele 8–10 sztuk 250 W po 60–80 zł i wtedy za 3 tysiące (sterownik, kable, mocowanie na dachu) i przy bojlerze 150–200 litrów mamy ciepłą wodę od kwietnia do października bez dodatkowych kosztów. Jedyne koszty to dogrzanie wody, gdy słońce słabo świeci. A piszę to z pozycji użytkowania takiej instalacji 8×250 W używanych paneli. Po rodzinie jeszcze dwie takie instalacje zrobiłem, ale już na nowych panelach. Moja już dawno się zwróciła w rachunkach za gaz (4. rok pracy), a inne pracują z kotłami na pelet oraz zgazowywanie drewna, co oszczędza pracy i zachodu z obsługą oraz oszczędza paliwo.
Co do problemu autorki. Jak bojler włączony 24/7, to niestety nawet PV na to nie wyrobi. Polecam rozwiązanie jak wyżej.
Co do analizy, na razie nie ma co analizować, bo nie ma danych. Brak ile wyprodukował falownik. Czy nie ma błędu oraz danych rozliczeniowych z faktury (nie prognozy, a realne odczyty). Polecam też, co zostało wspomniane, skorzystać z apki E-licznik od Taurona (jeśli ZE to Tauron). Poprawili ją znacznie i widać już co prawda z 24–36 h opóźnieniem zużycie i oddanie godzinowe po bilansowaniu. Nawet można sobie wybrać roczny zakres danych po bilansowaniu i wypluje to, co pojawia się na fakturze rozliczeniowej (oddanie i pobranie po bilansowaniu). Z czego łatwo można wyliczyć, ile się zapłaci i jakie powinny być rachunki prognozowe. Bo wg mnie płaciliście za mało, prognozy przychodziły dalej za niskie, aż tego roku wyrównali.