kaleron napisał: Jaka była pierwotna usterka?
Odzyskiwanie danych zaczynamy, jak już Łukasz słusznie zauważył, od diagnostyki, a nie od eksperymentowania na pacjencie.
Jak się dysk zachowywał ZANIM zacząłeś w nim grzebać? Jakie były wskazania rejestru stanu i rejestru błędów?
pajero napisał: WD40EFAX
- nawet nie potrafisz do końca podać modelu dysku. Brakuje kilku symboli po kresce. Nie wiem, kto Cię wpuszcza do komory laminarnej, ale wszystko wskazuje, że w swojej edukacji ominąłeś etap podstaw.
pajero napisał: inny dawca
- jeśli nie przeprowadziłeś diagnostyki, tylko przekładasz podzespoły na pałę, może się okazać, że nawet wykupienie wszystkich dostępnych na rynku dysków nie przybliży Cię choćby o krok do odzyskania danych.
pajero napisał: Dysk padł podczas backupu ca. 5 tys. plików foto z telefonu po USB
- optymistycznie zakładam, że te pliki jeszcze nie zostały usunięte z telefonu.
pajero napisał: mający zawsze dobre pomysły.
- trudno mieć dobre pomysły bez odpowiedniej diagnostyki. Wybacz, że tak ciągle do niej pije, ale chciałbym, żeby Ci się utrwaliło, od czego się zaczyna odzyskiwanie danych i skąd się biorą dobre pomysły. Bo pomysły niepoparte diagnostyką zwykle są głupie.
pajero napisał: jak drugi dawca nic nie pomoże, to co mi szkodzi.
- jeśli dane są mało ważne, to faktycznie - baw się i eksperymentuj do woli - zawsze to jakieś doświadczenie:)