logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Jaki robot koszący do nierównego ogrodu z pniakami i krzakami do 4200 zł?

artur04c 08 Wrz 2025 13:37 1482 8
REKLAMA
  • #1 21656647
    artur04c
    Poziom 18  
    Posty: 665
    Pomógł: 1
    Ocena: 97
    Witam, Jaką możecie polecić mi robot koszący do ogrodu ? Ogród nie jest idealnie równy, czasami może zdarzyć się wystający lekko pniak po drzewie no i oczywiście na tym ogrodzie jest wsiana trawa i występują krzaki owocowe jak i drzewka. Do tej pory było obkaszane kosą spalinową i żyłką i nigdy głowicy nie uszkodziłem po spotkaniu z pniaczkiem (na wiosnę pnaiczki same zgniją więc zrobi się mniejszy problem, ale tez z czasem po wyrównania terenu może robot koszący zacznie robić za mnie koszenie. W Stihl rmi 422 widziałem, że jakiś kabel trzeba wkopać po obwodzie, jak inni producenci maja to rozwiązane tego nie wiem. Koszt max 4200 zł. Pozdrawiam.

    Dodano po 2 [godziny] 23 [minuty]:

    CEDRUS C-MOW-M10 podobno ten nieźle sobie radzi w terenie, ale firmę pierwszy raz na oczy widzę.
  • REKLAMA
  • #2 21700530
    quell
    Poziom 17  
    Posty: 394
    Pomógł: 6
    Ocena: 17
    Raczej jeszcze nikt nie zbudował takiego robota do kupienia w takiej kwocie.

    Pierwszym problemem u Ciebie będzie nierówność terenu. Testowałem na starym Bosch Indego 1000 ale musiałem "obejść " czujniki nierówności i już nie zatrzymywał się co chwila.
    Teraz mam Indego S+350 i można zmienić tolerancje w ustawieniach, u mnie działa.
    Polecam upgrade przekładni żeby się za szybko się nie wykończyła. Zobacz moje inne posty na ten temat.
    Ten kabel, to po prostu drut graniczny, który wyznacza teren działania robota. Nie trzeba go wkopywać, wystarczy rozłożyć odpowiednio po obwodzie, zawsze można w łatwy sposób zmienić i po prostu ponownie zmapować (robot objedzie przewód i zapisze nowy kształt ogrodu).
    Moje zdanie jest takie, że lepiej kupić używany sprzęt znanej i sprawdzonej marki niż jakieś zabawki.
  • #3 21700544
    internick
    Poziom 36  
    Posty: 3081
    Pomógł: 273
    Ocena: 555
    quell napisał:
    ...Pierwszym problemem u Ciebie będzie nierówność terenu...

    W moim przypadku to absolutnie się nie potwierdza.
    Nie wiem jakie rozwiązanie zastosowano jeśli chodzi o przednie koła w innych firmach, ale u mnie są obrotowe 360° jakby od fotela/pufy i w sypkim piachu robot grzęźnie - to fakt. Wtedy biorę łopatę, kopię, podsypuję ziemią lepszej jakości, równam, wsiewam trawę i jazda :)
    artur04c napisał:
    ...wystający lekko pniak po drzewie no i oczywiście na tym ogrodzie jest wsiana trawa i występują krzaki owocowe jak i drzewka. Do tej pory było obkaszane kosą spalinową i żyłką i nigdy głowicy nie uszkodziłem po spotkaniu z pniaczkiem (na wiosnę pnaiczki same zgniją więc zrobi się mniejszy problem, ale tez z czasem po wyrównania terenu może robot koszący zacznie robić za mnie koszenie....jakiś kabel trzeba wkopać po obwodzie, jak inni producenci maja to rozwiązane tego nie wiem...CEDRUS C-MOW-M10 podobno ten nieźle sobie radzi w terenie, ale firmę pierwszy raz na oczy widzę.

    Dziwne masz trochę podejście. Piszesz, że pniaczki na wiosnę zgniją, a wynika, że już X czasu tam kosisz i nadal są. To nie jest teren pod robot, bo Ci na tym zawiśnie i tyle. U mnie dziś, np. zawisł na opadniętej gruszce (mieli kilka chwil w miejscu i zgłasza alarm, że jest uwięziony, a po chwili się wyłącza). Krzaki czy drzewka nie są problemem. Robot ma ultradźwięki i ominie/odbije się od wszystkiego co jest wyższe niż 12 cm. Co do przewodu - u mnie w zestawie było 250m, ale dolutowałem i dołożyłem dodatkowe prawie 100m. Może dla kogoś to wada, ale rozłożenie tego zajęło mi kilka godzin (są takie jakby śledzie w zestawie i nimi dobijasz, a jak zabraknie to możesz drut wygiąć i też będzie dobrze). Po jednym sezonie trudno go znaleźć, bo sam zarasta. Na pewno są roboty na GPS, ale w Polsce płn-wsch to się nie sprawdzi, bo ten jest non-stop zakłócany i roboty rzekomo wariują z tego powodu. Ja posiadam właśnie Cedrus C-Mow L20+, ale po lekturze tu na forum i YT dziś pewnie kupiłbym Parkside, bo to jedne ręce składały, a jest znacznie tańszy.
  • REKLAMA
  • #4 21700564
    quell
    Poziom 17  
    Posty: 394
    Pomógł: 6
    Ocena: 17
    Racja, raczej każdy robot koszący ma obrotowe przednie kółka ale też czujniki nierówności. Ten mój pierwszy Indego 1000 wyłączał się na nawet małej kępce trawy, po wyłączeniu czujników szedł jak traktor ;)
    Też się bawiłem z podsypywaniem większych dziur i jak piszesz, to działa.
  • #6 21700659
    quell
    Poziom 17  
    Posty: 394
    Pomógł: 6
    Ocena: 17
    Oczywiście, że Twoja maszyna to ma ale nie możesz ustawić czułości.

    E5 Urządzenie jest podniesione
    E6 Uruchomiony czujnik przewrócenia
    E7 Uruchomione czujniki nachylenia
  • REKLAMA
  • #7 21701089
    artur04c
    Poziom 18  
    Posty: 665
    Pomógł: 1
    Ocena: 97
    czyli jeżeli nie zrobię podwórka "na stół" to nie ma sensu kupować robota koszącego. Wychodzi na to, że trzeba kupić mocniejszą podkasalkę, bo ciągnikiem ogrodniczym nie wszędzie wjadę.
  • #8 21905322
    wiciury
    Poziom 12  
    Posty: 31
    Ocena: 71
    OSTRZEŻENIE przed zakupami w ANTHBOT - Piękne słówka, zero konkretów, brak towaru!
    Chciałbym ostrzec wszystkich potencjalnych klientów przed firmą ANTHBOT. Jeśli planujecie zakup ich robota koszącego (w moim przypadku model Genie 600, zamówienie nr #ANTHBOTEU-4008), zastanówcie się dwa razy, bo możecie zostać bez pieniędzy i bez sprzętu, podczas gdy trawa w ogrodzie rośnie.

    Moja historia w skrócie:

    Zawarcie umowy i płatność: Zamówienie złożyłem, zapłaciłem i... nastąpiła głucha cisza.

    Brak towaru na stanie: Po moich interwencjach i mailach BOK łaskawie odpisał, że... sprzedali towar, którego fizycznie nie mają na magazynie ("stock limitations"). Klasyczne obracanie gotówką klienta.

    Zbywanie i gra na zwłokę: Zamiast zachować się z honorem, zaproponować wysyłkę wyższego modelu (Genie 800) lub dać konkretną datę, firma zaproponowała mi śmieszne 30 euro "rekompensaty" za dalsze czekanie na niewiadomo co.

    Brak chęci rozwiązania problemu: Kiedy zaproponowałem, że mogę nawet uczciwie i atrakcyjnie dopłacić do wyższego modelu, byle tylko otrzymać sprzęt w danym tygodniu - odpisali formułką, że "przekazują sprawę do działu logistyki". Od tamtej pory (czyli od tygodnia) kompletnie mnie ignorują.

    Wysłałem do nich kilkanaście maili z pytaniami o status mojej własności. Odpowiedź? Całkowity ghosting. Brak jakichkolwiek odpowiedzi na znaki zapytania, zero reakcji na wezwania do realizacji opłaconej umowy.

    Obsługa klienta w ANTHBOT to jedna wielka fasada. Potrafią pisać długie, piękne maile pełne przeprosin ("sincere apologies"), z których absolutnie nic nie wynika. Żadnych czynów, same puste słowa. Klient, który zapłacił, jest dla nich ważny tylko do momentu zaksięgowania wpłaty. Potem staje się intruzem.

    Podsumowując: Firma jest skrajnie nierzetelna i nie warta zaufania. Bardzo złe traktowanie partnera biznesowego. Jeśli nie chcecie marnować nerwów i czasu na tygodniowe, jednostronne dyskusje z botem lub olewającym konsultantem, OMIJAJCIE ANTHBOT Z DALEKA. Na rynku jest wiele innych firm, które szanują ludzi, dzięki którym żyją.

    Ja sprawy nie odpuszczę, ale Was ostrzegam - nie dajcie się nabrać na ich ładną stronę i marketing.
  • REKLAMA
  • #9 21905350
    artur04c
    Poziom 18  
    Posty: 665
    Pomógł: 1
    Ocena: 97
    Dziękuje za informacje, pewnie nie jednej osobie to się przyda.

    Ja zakupiłem używanego John Deere x155 bo mam duże podwórko, a z robotem koszącym za dużo zachodu bo tylko ogród by kosił, a dalej wokół domu już by nie dał rady. Koło drzew gdzie nie wjadę ciągniczkiem to podkaszarką i ogień. Aktualnie koszenie wszystkiego jest 5 razy szybsze niż samą podkaszarką.

Podsumowanie tematu

✨ Dyskusja dotyczy wyboru robota koszącego do nierównego ogrodu z pniakami, krzakami owocowymi i drzewkami, przy budżecie do 4200 zł. Wskazano, że w tej cenie trudno znaleźć robota dobrze radzącego sobie z tak trudnym terenem, a głównym problemem są nierówności, wystające pniaki i ryzyko zawieszania się urządzenia. Wyjaśniono też, że przewód obwodowy to drut graniczny rozkładany po obwodzie, bez konieczności wkopywania. W rozmowie pojawiły się doświadczenia z robotami Bosch Indego, które wymagały regulacji lub wyłączenia czujników nierówności, oraz uwagi, że roboty mogą grzęznąć w sypkim piachu lub zatrzymywać się na przeszkodach. Wskazano, że krzaki i drzewka zwykle nie stanowią problemu, jeśli są omijane przez czujniki, ale teren z pniakami i dużymi nierównościami może być nieodpowiedni dla robota koszącego. W końcowym wniosku padła sugestia, że jeśli ogród nie zostanie wyrównany, bardziej praktyczna może być mocniejsza podkaszarka lub inny sprzęt niż robot koszący.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA