OSTRZEŻENIE przed zakupami w ANTHBOT - Piękne słówka, zero konkretów, brak towaru!
Chciałbym ostrzec wszystkich potencjalnych klientów przed firmą ANTHBOT. Jeśli planujecie zakup ich robota koszącego (w moim przypadku model Genie 600, zamówienie nr #ANTHBOTEU-4008), zastanówcie się dwa razy, bo możecie zostać bez pieniędzy i bez sprzętu, podczas gdy trawa w ogrodzie rośnie.
Moja historia w skrócie:
Zawarcie umowy i płatność: Zamówienie złożyłem, zapłaciłem i... nastąpiła głucha cisza.
Brak towaru na stanie: Po moich interwencjach i mailach BOK łaskawie odpisał, że... sprzedali towar, którego fizycznie nie mają na magazynie ("stock limitations"). Klasyczne obracanie gotówką klienta.
Zbywanie i gra na zwłokę: Zamiast zachować się z honorem, zaproponować wysyłkę wyższego modelu (Genie 800) lub dać konkretną datę, firma zaproponowała mi śmieszne 30 euro "rekompensaty" za dalsze czekanie na niewiadomo co.
Brak chęci rozwiązania problemu: Kiedy zaproponowałem, że mogę nawet uczciwie i atrakcyjnie dopłacić do wyższego modelu, byle tylko otrzymać sprzęt w danym tygodniu - odpisali formułką, że "przekazują sprawę do działu logistyki". Od tamtej pory (czyli od tygodnia) kompletnie mnie ignorują.
Wysłałem do nich kilkanaście maili z pytaniami o status mojej własności. Odpowiedź? Całkowity ghosting. Brak jakichkolwiek odpowiedzi na znaki zapytania, zero reakcji na wezwania do realizacji opłaconej umowy.
Obsługa klienta w ANTHBOT to jedna wielka fasada. Potrafią pisać długie, piękne maile pełne przeprosin ("sincere apologies"), z których absolutnie nic nie wynika. Żadnych czynów, same puste słowa. Klient, który zapłacił, jest dla nich ważny tylko do momentu zaksięgowania wpłaty. Potem staje się intruzem.
Podsumowując: Firma jest skrajnie nierzetelna i niewarta zaufania. Bardzo złe traktowanie partnera biznesowego. Jeśli nie chcecie marnować nerwów i czasu na tygodniowe, jednostronne dyskusje z botem lub olewającym konsultantem, OMIJAJCIE ANTHBOT Z DALEKA. Na rynku jest wiele innych firm, które szanują ludzi, dzięki którym żyją.
Ja sprawy nie odpuszczę, ale Was ostrzegam - nie dajcie się nabrać na ich ładną stronę i marketing.