W Skuterze Aprilia Atlantic 500 znalazłem spękaną izolacje na jednym z kabli z alternatora . Usunąłem izolacje i śniedź , widzę że miedziany przewód jest odbarwiony od przegrzania . Nie za bardzo rozumiem z jakiego powodu się tam przegrzał kostka obok ma ładny styk bez śladu przypaleń , do masy też nic nie dotykało . Mierząc rezystancje od styków tej kostki wszystkie takie same 0,5ohma . Nie wiem czy wyciąc ten fragment wiązki i wlutować nowy kabel czy dać ze dwie koszulki termokurczliwe aby zaizolować to co jest . Co o tym sądzicie ?