Renault Scenic III - brak lewego światła mijania, żarówka i bezpieczniki ok.
Jak w tytule jestem posiadaczem scenica 1.5dCi z roku 2011. W zeszłym tygodniu jadąc do pracy zauważyłem brak lewego światła mijania. Przekonany, że tylko żarówka dojechałem na miejsce i po zakończonej pracy zająłem się wymianą. Jakież było moje zdziwienie gdy okazało się, że żarówka jest ok.
Światła drogowe i pozycyjne działają. Mijania z prawej strony też działa. Tylko lewa strona ślepa.
No to myślę ... może bezpiecznik. Czytam, sprawdzam. Okazuje się, że jest. Jeden zbiorczy bezpiecznik 20A na całą stronę. I jest cały (po wydłubaniu tej skrzynki obok akumulatora ... kto to wymyślił z takim dostępem to go powinni chłostać ...)
Czytam więc dalej, jakieś zgniłe przewody, upalone wtyczki. No to patrzę - z zewnątrz wygląda ok. Ryzyk fizyk - rozpinam całego USM. Wszystkie konektory czyste. Wtyczki czyste. Przejście na wiązce (różowy/fioletowy ... facet jestem to mnie to na jedno) - jest. Może masa? Widzę jakieś niebieskie 2 cienkie... jest. Hmm... Może diagnostyka coś powie. Aktywny DTC 921215. Historyczne też z prawej strony. Po skasowaniu historyczne znikły, aktywny pozostał. Czy rozumiem, że moduł USM jest trzaśnięty? Wygląda dobrze, żadnych śladów wilgoci, korozji ścieżek, ale żeby głębiej wejść to by się przydała dobra rozlutownica.
Zamówiłem już co prawda używkę z alledrogo ale będzie dopiero jutro po południu. A do pracy jakoś trzeba się dostać (40km). Ktoś coś kojarzy co jeszcze można by zrobić by przywrócić samochód do pełnej sprawności w zakresie obowiązkowego oświetlenia?
Jak w tytule jestem posiadaczem scenica 1.5dCi z roku 2011. W zeszłym tygodniu jadąc do pracy zauważyłem brak lewego światła mijania. Przekonany, że tylko żarówka dojechałem na miejsce i po zakończonej pracy zająłem się wymianą. Jakież było moje zdziwienie gdy okazało się, że żarówka jest ok.
Światła drogowe i pozycyjne działają. Mijania z prawej strony też działa. Tylko lewa strona ślepa.
No to myślę ... może bezpiecznik. Czytam, sprawdzam. Okazuje się, że jest. Jeden zbiorczy bezpiecznik 20A na całą stronę. I jest cały (po wydłubaniu tej skrzynki obok akumulatora ... kto to wymyślił z takim dostępem to go powinni chłostać ...)
Czytam więc dalej, jakieś zgniłe przewody, upalone wtyczki. No to patrzę - z zewnątrz wygląda ok. Ryzyk fizyk - rozpinam całego USM. Wszystkie konektory czyste. Wtyczki czyste. Przejście na wiązce (różowy/fioletowy ... facet jestem to mnie to na jedno) - jest. Może masa? Widzę jakieś niebieskie 2 cienkie... jest. Hmm... Może diagnostyka coś powie. Aktywny DTC 921215. Historyczne też z prawej strony. Po skasowaniu historyczne znikły, aktywny pozostał. Czy rozumiem, że moduł USM jest trzaśnięty? Wygląda dobrze, żadnych śladów wilgoci, korozji ścieżek, ale żeby głębiej wejść to by się przydała dobra rozlutownica.
Zamówiłem już co prawda używkę z alledrogo ale będzie dopiero jutro po południu. A do pracy jakoś trzeba się dostać (40km). Ktoś coś kojarzy co jeszcze można by zrobić by przywrócić samochód do pełnej sprawności w zakresie obowiązkowego oświetlenia?