Cześć, może ktoś będzie umiał mi podpowiedzieć, gdzie tkwi problem. Kocioł heiztechnik q eko 20, dmuchawa WPA 07. Opiszę kolejno w punktach:
1. Zimne grzejniki — piec sam się wygasił, wypychał niespalony węgiel, aż się zatrzymał; na manualu dmuchawa nie startuje mimo dźwięku załączenia.
2. Zdjęłam klapkę dmuchawy, odkurzyłam — kręci się bez oporu; od tego momentu na manualu startowała, ale wydaje metaliczne dźwięki, jakby coś było w środku. Czasem głośne, czasem mniej.
3. Rozpaliłam w piecu — pojawił się duży ogień; zgarniałam kilka razy węgiel z kopczyka, myśląc, że może był od początku za duży. Piec osiągnął zadaną temp., po czym zgasł.
4. Wymiana kondensatora, rozpalenie; po ok. 40 minutach zajrzałam — ogień ogromny, więc zatrzymałam piec...
Co dalej? Wymiana dmuchawy? Samego łożyska? A może jednak padnięty sterownik?
1. Zimne grzejniki — piec sam się wygasił, wypychał niespalony węgiel, aż się zatrzymał; na manualu dmuchawa nie startuje mimo dźwięku załączenia.
2. Zdjęłam klapkę dmuchawy, odkurzyłam — kręci się bez oporu; od tego momentu na manualu startowała, ale wydaje metaliczne dźwięki, jakby coś było w środku. Czasem głośne, czasem mniej.
3. Rozpaliłam w piecu — pojawił się duży ogień; zgarniałam kilka razy węgiel z kopczyka, myśląc, że może był od początku za duży. Piec osiągnął zadaną temp., po czym zgasł.
4. Wymiana kondensatora, rozpalenie; po ok. 40 minutach zajrzałam — ogień ogromny, więc zatrzymałam piec...
Co dalej? Wymiana dmuchawy? Samego łożyska? A może jednak padnięty sterownik?