Od dłuższego czasu fiksuje mi alarm w moim aucie Toyota Auris . Postanowiłem go zdemontować. Auto już kupiłem kilka lat temu z założonym nie fabrycznym alarmem. Odczepiłem od niego tą długą białą, niebieską i czerwoną kostkę , ale odłączenie tej dwuprzewodowej czarne kostki ( na zdjęciu jest zaznaczone niebieskim śladem ) powoduje odcięcie zapłonu. Auto nie odpala . I teraz moje pytanie czy ktoś orientuje się i ma 100 % pewność że jeśli po wypięciu tej kostki zrobię mostek i tak jakby zamknę obwód to nie spowoduje jakiegoś zwarcia w instalacji? Wolałbym nie eksperymentować z czymś takim i mieć co do tego pewność że to zmostkowanie nie uszkodzi układu elektrycznego. Tak na logikę oba kable są czarne czyli to raczej nie plus i masa ale pewności nie mam. Od modułu alarmu mam odpięte wszystko oprócz czarnej kostki. Rozpięcie czarnej odcina zapłon.
Dzięki za pomoc
Dzięki za pomoc