Witam, zakupiłem agregat PAB-2 i ręce już mi opadają, bo sam nie wiem, co mam zrobić. Jak agregat przywiozłem, to niby chodził ładnie, chociaż po podłączeniu obciążenia, obroty strasznie falowały. Potem, po jakimś czasie, przestał chodzić, po rozebraniu gaźnika, okazało się, że pływak stoi i ogólnie gaźnik dosyć zabrudzony. Po wyczyszczeniu zamontowałem i agregat odpalił, ale tylko na chwilę. Wymieniłem świece i również agregat odpalił i już chciałem powiedzieć, że ładnie chodzi, ale po ostygnięciu i ponownym odpaleniu słychać, jak prycha w gaźnik, regulacja nic nie daje, a mi naprawdę już ręce opadają i nie wiem, gdzie szukać przyczyny. A więc w skrócie, zawory wyregulowane, gaźnik wyczyszczony, świeca zmieniona. Gdzie szukać dalej?