Ludzie ratunku... Jeden z kolegów z klasy (1 klasa technikum elektronicznego) twierdzi że to tylko i wyłączne od prądu zależy czy prąd jest niebezpieczny. Uważa, że akumulator samochodowy zabije człowieka bo ma dużo amper....... Przemówcie mu do rozsądku, bo mi już brakuje cierpliwości. Jak jest za niskie napięcie – nawet przez skórę nie przejdzie (chyba, że człowiek spocony, lub mokry). Uważa, że jak dotkniemy kabli rękom – robimy zwarcie (mimo że ciało ma kilkadziesiąt k Ohm).
Tak samo uważa, że to czy będzie iskra – zależy od prądu. Uważa, że cewka zapłonowa np. z motoroweru, robi prąd o znikomym napięciu i ogromnym natężeniu....... Bez komentarza...... Łuk – zgoda, od prądu też zależy, ale nie takie iskry...
Proszę, napiszcie tu co jest prawdą, a ja mu pokaże ten temat, jak się kilka odpowiedzi zbierze. Może przynajmniej nie będzie takiej herezji szerzył w klasie....
Tak samo uważa, że to czy będzie iskra – zależy od prądu. Uważa, że cewka zapłonowa np. z motoroweru, robi prąd o znikomym napięciu i ogromnym natężeniu....... Bez komentarza...... Łuk – zgoda, od prądu też zależy, ale nie takie iskry...
Proszę, napiszcie tu co jest prawdą, a ja mu pokaże ten temat, jak się kilka odpowiedzi zbierze. Może przynajmniej nie będzie takiej herezji szerzył w klasie....